Kavinsky nie żyje. Jego największy hit zna cały świat

Kavinsky, ikona francuskiej sceny elektronicznej, nie żyje. Vincent Belorgey, bo tak naprawdę nazywał się DJ znany m.in. hitu „Nightcall” ze ścieżki dźwiękowej filmu „Drive”, odszedł w wieku 50 lat. Jak informują media, ciało muzyka odnaleziono we wtorek w jego domu.
Kavinsky nie żyje, źródło: Shutterstock

Kavinsky nie żyje

O śmierci Kavinsky’ego poinformował w środę „Le Parisien”, a stacja BFM potwierdziła ją w prokuraturze. Według doniesień lokalnych mediów we wtorek wieczorem DJ został znaleziony martwy w swoim domu mieszczącym się w 18. dzielnicy Paryża. Okoliczności zgonu nie obecnie są znane. Jak przekazała „Liberation” prokuratura:

Wszczęto dochodzenie w sprawie przyczyn zgonu, ratownicy nie znaleźli na miejscu zdarzenia żadnych podejrzanych przedmiotów. Śledztwo jest w toku.

Kavinsky kim był?

Kavinsky w branży muzycznej działał od 2005 roku. Największą popularność przyniósł mu utwór „Nightcall”, który znalazł się na ścieżce dźwiękowej filmu „Drive” z 2011 roku z Ryanem Goslingiem i Carey Mulligan w obsadzie. Piosenka stała się światowym hitem i dotychczas została odtworzona ponad 600 mln razy na Spotify i ponad 300 mln razy na YouTube.

W swojej twórczości nawiązywał do nostalgicznych dźwięków muzyki lat 80. Swój pierwszy album długogrający zatytułowany „OutRun” wydał w 2013 roku, w 2022 roku zaprezentował zaś płytę „Reborn”.

W 2024 roku Kavinsky wystąpił na ceremonii zamknięcia igrzysk olimpijskich w Paryżu. Na scenie towarzyszyła mu belgijska piosenkarka Angèle, która na nowo zinterpretowała jego hit „Nightcall”. 31 lipca skończyłby 51 lat.

Źródło: tvn24.pl

Czytaj dalej: