Wywar z jaszczurki, trujące zioła i żarzące węgle. Tak leczono na dawnej wsi
Rozgrzane kamienie, zimna woda, trujące zioła i zaklęcia – tak wyglądały niektóre „terapie” stosowane na polskiej wsi w pierwszej połowie XX wieku. Nie były wynikiem braku rozsądku, lecz przede wszystkim ograniczonego dostępu do lekarzy, pieniędzy i profesjonalnej opieki. Wspomnienia zebrane w książce Antoniny Tosiek „Przepraszam za brzydki pismo. Pamiętniki wiejskich kobiet” pokazują, jak łatwo domowy sposób leczenia mógł zamienić się w tragedię.