Niebezpieczne podróbki zalewają rynek
Popularność „squishy”, miękkich zabawek do ściskania, sprawiła, że na rynku pojawiło się mnóstwo podróbek. Szczególnie głośno jest o zamiennikach kultowego NeeDoh, które często nie spełniają norm bezpieczeństwa. Australijska federalna służba celno-graniczna została poproszona o konfiskatę nieoryginalnych „squishy” po licznych doniesieniach o chemicznych poparzeniach.
Niebezpieczny trend zalewa rynek. Eksperci apelują do rodziców kupujących „squishy”
Obawy rodziców wzrosły po dramatycznym incydencie z udziałem 10-letniej dziewczynki, która podgrzała swojego NeeDoh Nice Cube w mikrofalówce. Po ściśnięciu zabawki gorąca, lepka substancja wytrysnęła na jej twarz. „To była substancja przypominająca toffi, była bardzo gorąca i przykleiła się do jej twarzy. Cała skóra się złuszczyła – to było naprawdę makabryczne” – relacjonował ojciec dziewczynki dla „Gold Coast Bulletin”.
Organizacja Kidsafe, zajmująca się certyfikacją bezpieczeństwa zabawek, apeluje do rodziców o czujność. „Unikajcie wszelkich squishy, które mają silny chemiczny zapach, tłustą powłokę lub widoczne uszkodzenia, takie jak pęknięcia, przebicia czy wycieki” – podkreśla Sarah Sexton, szefowa Kidsafe Victoria.
Niepokojące wyniki przyniosły także badania Duńskiej Agencji Ochrony Środowiska. W 2018 roku przetestowano osiem różnych „squishy” – w każdej z nich wykryto ponad 100 różnych substancji chemicznych. W kilku przypadkach stężenia były tak wysokie, że nawet spanie z zabawką lub przechowywanie ich w dużej ilości w małym pokoju mogło prowadzić do podrażnień.
Jak chronić swoje dziecko?
Eksperci radzą, by kupować „squishy” wyłącznie ze sprawdzonych źródeł i od renomowanych producentów. Warto regularnie sprawdzać zabawki pod kątem zapachu, wyglądu i ewentualnych uszkodzeń. Jeśli cokolwiek wzbudza wątpliwości – lepiej nie ryzykować zdrowia dziecka.

