Córka i była żona Jana Borysewicza zostały skazane. Głośna sprawa zainspirowała „Dziewczyny z Dubaju”

Premiera filmu biograficznego „Mniej obcy” o Janie Borysewiczu na nowo ożywiła zainteresowanie życiem prywatnym gitarzysty i lidera zespołu Lady Pank. Przed laty głośno było o jego byłej żonie i starszej córce. Danuta i Joanna Borysewicz zostały w 2013 roku skazane za sutenerstwo. Sprawa, określana w mediach jako element tzw. afery dubajskiej, stała się później inspiracją dla książki i filmu „Dziewczyny z Dubaju”.
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF FM? dodaj w Google
Jan Borysewicz z córką Joanną w 2014 roku, źródło: East News

Film „Mniej obcy” przypomniał historię rodziny lidera Lady Pank

Film „Mniej obcy”, który 7 października 2026 roku zadebiutował na Netflixie, opowiada o życiu Jana Borysewicza, gitarzysty, kompozytora i lidera zespołu Lady Pank. Produkcja przedstawia zarówno rozwój jego kariery muzycznej, jak i wybrane wydarzenia z życia prywatnego.

W filmie znalazł się między innymi wątek pierwszego małżeństwa Borysewicza z Danutą. Para poznała się w latach 70. i w 1979 roku doczekała się córki Joanny. Ich związek nie przetrwał jednak długo. Po rozwodzie dziewczynka została z matką. Po latach Borysewicz przyznawał, że nie był gotowy na ojcostwo i nie uczestniczył w wychowaniu Joanny w takim stopniu, w jakim powinien. W książce „Jan Borysewicz. Mniej obcy”, będącej zapisem rozmów artysty z Marcinem Prokopem, wspominał: „Cieszyłem się, zajmowałem się nią, przez moment byliśmy rodziną. Tylko potem ruszyłem w świat, czyli z Wrocławia do Warszawy, zaczęło się Lady Pank i moje ojcostwo się rozmyło. Nie byłem na nie gotowy”.

Zobacz także
Film pokazał to inaczej. Córka Jana Borysewicza zabrała głos po premierze „Mniej obcy”
Film „Mniej obcy” o Janie Borysewiczu trafił na Netflixa, przybliżając widzom nie tylko historię zespołu Lady Pank, ale także prywatne życie muzyka. Jedna ze scen dotyczących jego pierwszego małżeństwa wzbudziła jednak zastrzeżenia córki artysty.…

Joanna Borysewicz próbowała później zaistnieć w show-biznesie. W 2001 roku pojawiła się na okładce magazynu „Playboy”, a następnie pozowała także dla „CKM”. Wcześnie została matką — pierwszą córkę urodziła w wieku 16 lat, a drugą rok później. W kolejnych latach Joanna Borysewicz ponownie trafiła na pierwsze strony gazet w związku ze sprawą sądową, w której odpowiadała razem z matką.

Była żona i córka Jana Borysewicza były zamieszane w tzw. aferę dubajską

Na początku lat 2000. Danuta Borysewicz i Joanna Borysewicz prowadziły agencję modelek, fotomodelek i hostess. Firma zajmowała się między innymi organizowaniem udziału kobiet w sesjach zdjęciowych, pokazach mody i wydarzeniach branżowych. Według ustaleń śledczych działalność agencji z czasem została rozszerzona o organizowanie spotkań o charakterze seksualnym z zamożnymi klientami. Śledczy ustalili, że kandydatki były wyszukiwane między innymi na imprezach i dyskotekach, za pośrednictwem znajomych i portali społecznościowych, a także w programach telewizyjnych oraz podczas konkursów piękności. Następnie miały być umawiane z klientami lub wysyłane na zagraniczne wyjazdy m.in. do Dubaju, Londynu, Barcelony, Courchevel czy Saint-Tropez.

Według prokuratury Joanna Borysewicz miała zarobić około 250 tys. złotych z tego rodzaju działalności.

Była żona i córka Jana Borysewicza skazane za sutenerstwo

W 2009 roku przeszukano mieszkanie Joanny Borysewicz. Kobieta została zatrzymana i przesłuchana w związku z podejrzeniem czerpania korzyści z działalności związanej ze świadczeniem usług seksualnych. Po kilkunastu godzinach została zwolniona.

W kwietniu 2013 roku Joanna Borysewicz i Danuta Borysewicz stanęły przed sądem we Wrocławiu. Proces dotyczył sutenerstwa i nakłaniania kobiet do prostytucji. W toku postępowania analizowano między innymi sposób wyszukiwania kandydatek, organizowanie spotkań oraz zagranicznych wyjazdów. Ostatecznie oskarżone zostały uznane za winne.

Joanna Borysewicz otrzymała karę dwóch lat pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata. Sąd orzekł również przepadek 30 tys. złotych pochodzących z przestępstwa oraz pięcioletni zakaz prowadzenia działalności gospodarczej w formie agencji modelek. Kobieta dobrowolnie poddała się karze.

Danuta Borysewicz została skazana na rok i sześć miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na pięć lat, a także zobowiązana do zapłaty grzywny w wysokości 1000 złotych. Otrzymała także pięcioletni zakaz prowadzenia działalności gospodarczej w postaci agencji modelek.

W części publikacji medialnych proces określano jako element tzw. afery dubajskiej.

„Każdy wie, tylko nie mówi się o tym głośno”. Joanna Borysewicz o spotkaniach z bogatymi klientami

W 2013 roku Joanna Borysewicz mówiła o swojej działalności w rozmowie z reporterami programu „Uwaga!” TVN. Przyznała, że umawiała kobiety z agencji na spotkania biznesowe i kolacje z zamożnymi mężczyznami, ale przekonywała, że nie interesowała się tym, co działo się później.

Prowadziły normalne życie, bardzo sympatyczne, inteligentne, wygadane — mówiła.

Każdy wie, tylko nie mówi się o tym głośno, że dziewczyny pracujące jako hostessy umawiają się na kolacje biznesowe i wyjeżdżają na imprezy. Sex, drugs and rock'n'roll, tak już jest w tym wielkim świecie.

Borysewicz przekonywała, że kobiety mogły dzięki takim spotkaniom szybko zarabiać duże pieniądze: „Dziewczyny w trzy miesiące zarabiały na mieszkania, kawalerki. Czemu miały nie zarabiać, trzeba żyć! Teraz jest tak trudno egzystować. One miały super samochody, super życie”.

Oskarżone utrzymywały, że kobiety same chciały uczestniczyć w spotkaniach i nikt nie zmuszał ich do świadczenia usług seksualnych. Sąd nie podzielił tej argumentacji i uznał, że działalność oskarżonych wyczerpywała znamiona sutenerstwa.

Po ogłoszeniu wyroku Joanna Borysewicz w rozmowie z „Super Expressem” tłumaczyła, że nie znała pełnej skali działalności, w którą została zaangażowana:

W pierwszej chwili faktycznie byłam wystraszona, kiedy dowiedziałam się, że zostałam wmanipulowana w grupę przestępczą, o której nie miałam pojęcia. (…) Przez 4 lata żaden prokurator mnie nie oskarżał, a zmieniał się prokurator za prokuratorem. Nagle po latach dowiedziałam się, że potraktowano mnie jak szefa mafii, a okazałam się nic nieznaczącą osobą, która nawet nie miała pojęcia, dlaczego to nabrało takich rozmiarów.

Sugerowała również, że jej nazwisko mogło wpłynąć na zainteresowanie sprawą: „Może na moim nazwisku można w prokuraturze awansować?”.

Głośna sprawa Joanny i Danuty Borysewicz stała się inspiracją dla „Dziewczyn z Dubaju”

Sprawa Joanny i Danuty Borysewicz została szerzej opisana w książce Piotra Krysiaka „Dziewczyny z Dubaju”, wydanej w 2018 roku. Autor przedstawiał w niej kulisy organizowania wyjazdów Polek do zamożnych klientów z zagranicy, sposób nawiązywania kontaktów oraz rolę osób pośredniczących w takich spotkaniach. Krysiak podkreślał, że publikacja w dużej mierze opierała się na dokumentacji sądowej. 

Na podstawie książki w 2021 roku powstał film „Dziewczyny z Dubaju” w reżyserii Marii Sadowskiej. Producentką kreatywną była Dorota „Doda” Rabczewska. Danutę Borysewicz zagrała Katarzyna Figura, a w rolę Joanny wcieliła się Katarzyna Sawczuk.

„Nie chciałem mieć z tym nic wspólnego”. Co Jan Borysewicz mówił o relacji ze starszą córką?

Danuta Borysewicz zmarła w czerwcu 2024 roku. Informacja o jej śmierci trafiła do mediów kilka miesięcy później. Pogrzeb odbył się w Nadolicach Małych pod Wrocławiem. Według doniesień medialnych w ostatnich latach życia mieszkała z córką Joanną. 

Jan Borysewicz nie pojawił się na uroczystościach pogrzebowych. Lider Lady Pank od lat nie utrzymywał bliskich relacji ani z byłą żoną, ani ze starszą córką.

W książce „Jan Borysewicz. Mniej obcy” podkreślał, że po rozwodzie z Danutą nie brał udziału w wychowaniu Joanny, a tym samym nie miał wpływu na jej późniejsze decyzje:

Jeszcze raz powtarzam — ja jej nie wychowywałem, nie kształtowałem jej systemu wartości. Poza tym, z tego, co wiem, to nie była tylko jej sprawa, ale też sprawa jej matki. Trudno mi to jakkolwiek komentować, bo nie znam szczegółów, nie chciałem mieć z tym nic wspólnego – Borysewicz podkreślał, że nie miał związku z działalnością prowadzoną przez byłą żonę i córkę.

Według relacji Borysewicza obecnie kontaktują się głównie przy okazji świąt i urodzin. Muzyk mówił także, że nie utrzymuje regularnych kontaktów z wnuczkami.

Zobacz także
Syn legendy TVP podbija Netflixa! Zagrał ikonę polskiego rocka. Mało kto o tym wiedział
Od 7 października na platformie Netflix można oglądać film „Mniej obcy”, przybliżający burzliwą młodość lidera Lady Pank, Jana Borysewicza. W kultową postać wciela się debiutujący na ekranie Mikołaj Bukrewicz. Nie wszyscy wiedzą, że jest synem…
Czytaj dalej: