Papież przyjął na prywatnej audiencji Bad Bunny'ego. Odbyli prywatną rozmowę
W poniedziałek, 8 czerwca 2026 roku, w Madrycie doszło do niecodziennego spotkania. Papież Leon XIV spotkał się z Bad Bunnym – światowej sławy portorykańskim piosenkarzem i raperem. Informację potwierdził Watykan, podkreślając, że była to prywatna rozmowa z udziałem rodziny artysty oraz jego najbliższych współpracowników. Spotkanie odbyło się na stadionie Santiago Bernabéu, gdzie wcześniej papież uczestniczył w wydarzeniu religijnym z udziałem około 80 tysięcy wiernych.
Stolica Apostolska zaznaczyła, że nie przewiduje publikacji zdjęć ani nagrań z prywatnego spotkania. To rozczarowało część fanów, którzy liczyli na wspólne fotografie pierwszego amerykańskiego papieża i jednej z największych gwiazd muzyki latino.
Bad Bunny rozmawiał z Leonem XIV. Raper był „naprawdę wzruszony” spotkaniem z papieżem
Rzecznik Watykanu, Matteo Bruni, potwierdził jedynie, że doszło do krótkiego powitania i wymiany kilku słów. Rozmowa trwała krótko i odbyła się bez udziału kamer. Według informacji medialnych to sam Bad Bunny miał wcześniej wyrazić chęć spotkania z Leonem XIV. Jak przekazali świadkowie artysta, który wychowywał się w wierzącej rodzinie, był ministrantem i śpiewał w kościelnym chórze, był „naprawdę wzruszony” możliwością uściśnięcia dłoni papieżowi.
Papież podkreślał, że takie wydarzenia są okazją do budowania mostów między różnymi środowiskami i kulturami.
„Takie spotkania pokazują, że Kościół chce być blisko młodych ludzi i rozumieć ich świat” – komentował rzecznik Watykanu.
„Kto przyciągnie większe tłumy?” – papież Leon XIV z humorem o „rywalizacji” z Bad Bunnym
Obecność zarówno Bad Bunny’ego i Leona XIV w Madrycie była wynikiem niezwykłego zbiegu okoliczności. W tym samym czasie, gdy papież realizował swoją podróż apostolską, Bad Bunny odbywał w Hiszpanii serię koncertów w ramach wyprzedanej trasy „Debí Tirar Más Fotos World Tour”, grając aż dziesięć koncertów na stadionie Riyadh Air Metropolitano. Zarówno papież, jak i muzyk przyciągali w tym samym czasie ogromne tłumy w stolicy Hiszpanii.
Jeszcze przed wizytą w Hiszpanii Leon XIV żartował, że w Madrycie będzie musiał rywalizować z Bad Bunnym o uwagę młodych ludzi. Pytany przez dziennikarzy, czy młodzi przyjadą zobaczyć jego czy gwiazdę reggaetonu, odpowiedział z dystansem:
„Jeśli ktoś ma wybór między zobaczeniem Bad Bunny'ego a papieża, wielu wybierze Bad Bunny'ego. Ale myślę, że znajdzie się też trochę osób, które przyjdą zobaczyć papieża. I to również coś znaczy”.
Co łączy głowę Kościoła i gwiazdę muzyki latynoskiej? Złość Donalda Trumpa
Choć oficjalny temat rozmowy nie został ujawniony, media zwracają uwagę na kilka wyraźnych punktów wspólnych, które mogą łączyć papieża i muzyka. Zarówno Leon XIV, jak i Bad Bunny wielokrotnie wyrażali zaniepokojenie zaostrzającą się polityką antyimigracyjną w Stanach Zjednoczonych. Oboje znaleźli się również na celowniku Donalda Trumpa - papież za sprzeciw wobec wojny w Iranie, a Bad Bunny, niezwykle popularny wśród hiszpańskojęzycznych mieszkańców USA, naraził się prezydentowi szczególnie po występie podczas Super Bowl Halftime Show, gdzie na scenę wniósł latynoskie rytmy i język hiszpański.



