Sąd wezwał Jerzego Owsiaka. Będzie ukarany za poglądy?

Założyciel Fundacji Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy otrzymał wezwanie do sądu. Na sali sądowej będzie rozpatrzona sprawa dotycząca użycia wulgarnych słów przez Jerzego Owsiaka podczas przemowy na tegorocznym Przystanku Woodstock.

Jerzy Owsiak jest dziennikarzem, showmanem, działaczem społecznym oraz prezesem Fundacji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. 64-latek jest również organizatorem corocznego Finału WOŚP oraz Przystanku Woodstock. Festiwal muzyczny jest podziękowaniem dla wolontariuszy za pomoc podczas zbiórki pieniędzy. W tym roku obył się 23. Przystanek Woodstock. Po imprezie Jerzy Owsiak tradycyjnie zabrał głos.
W przemówieniu do publiczności użył kilka wulgaryzmów. "Pierd..lę polityków, fałszywy kraj, fałszywą rzeczywistość. (...) Chcę ich zapytać o jedno, czy wy macie kur.. serce do ludzi? - to tylko kilka zwrotów jakie zgromadzeni mogli usłyszeć." – wówczas wygłosił 54-latek.

Policja tuż po pożegnalnej mowie organizatora imprezy zabezpieczyła nagrania z monitoringu. Sprawa została przekazała do sądu. Jerzy Owsiak dziś opublikował skany wniosku o ukaranie. Założyciela Fundacji obwiniono o oto, że "w dniu 06 sierpnia 2017r. ok. godz. 2:50-03.15 w miejscowości Kostrzyn nad Odrą przy u. Milenijnej na Festiwalu "Przystanek Woodstock" w trakcie publicznego przemówienia wielokrotnie używał słów nieprzyzwoitych."

Post został zalany falą komentarzy wsparcia. Internauci obiecali, że pomogą Owsiakowi. "Wezwij nas wszystkich na świadków a my powiemy że nikt z nas nie poczuł się urażony Ani zgorszony a wręcz przeciwnie zadowoleni że mogłeś wyrazić swoje poglądy" – napisał jeden z komentatorów. 


 

Czytaj dalej: