Wiadomo też, że piłkarz prowadził pod wpływem alkoholu. Koroner Charles Kelly napisał w raporcie:
W nocy z 31 sierpnia na 1 września 1989 roku podróżował sześciopasmową autostradą. Kierowany przez niego Dodge Colt wjechał z całą siłą w tył zaparkowanej na awaryjnym pasie, zepsutej ciężarówki. Deyna był wówczas pod wpływem alkoholu i nie próbował nawet hamować. Przyczyną śmierci polskiego piłkarza były liczne i bardzo poważne obrażenia głowy oraz klatki piersiowej, a także silne obrażenia wewnętrzne...
Kazimierz Deyna był jednym z najbardziej uznanych polskich piłkarzy. Tygodnik „Piłka nożna” przyznał mu tytuł najlepszego polskiego piłkarza minionego stulecia. W reprezentacji Polski występował w latach 1968-1978, zaś od 1973 roku był jej kapitanem. Był wychowankiem ZKS Włókniarz Starogard Gdański, zaś seniorską karierę klubową zaczynał w ŁKS Łódź. Niedługo później przeszedł do Legii Warszawa. Po zakończeniu reprezentacyjnej kariery wyjechał na wyspy brytyjskie, gdzie do 1981 roku grał w Manchester City. Od początku lat 80. grał natomiast w amerykańskim San Diego Sockers. To właśnie w słonecznej Kalifornii zginął w tragicznym wypadku.
- Śmierć to nie koniec? Serce już nie bije, ale mózg wciąż może być świadomy
- Uczestnik „The Voice of Poland” nie żyje. Dopiero co zagrał w „Na sygnale”
- Ekspertka ze „Ślubu od pierwszego wejrzenia” nie żyje. Schilling była ikoną formatu
- Nie żyje aktor Maciej Pesta. Miał dopiero 43 lata
- Nie żyje wokalista legendarnego zespołu. W ubiegłym roku zdiagnozowano u niego nowotwór