Realizacja „Srebrego krzesła” przez wiele lat pozostawała pod znakiem zapytania, a jej opóźnienie w stosunku do poprzednich epizodów sagi wynikało z ograniczeń związanych z prawami autorskimi. Teraz jednak jest już pewne, że czwarta odsłona kultowego fantasy ujrzy światło dzienne.
Twórcy zapowiadają, że ponowna wizyta w Narnii będzie znacznie mroczniejsza od poprzednich, a powiązania ze starą trylogią będą tylko umowne. Reżyser „Srebrnego Krzesła”, Joe Johnston, znany z realizacji takich hitów, jak „Jumanji” czy „Capitan America: Pierwsze starcie”, przyznaje, że na ekranie ujrzymy zupełnie nowych bohaterów, natomiast całość będzie mieć charakter reboota. Prawdopodobnie będzie to ostatni film, wyreżyserowany przez Johnstona.
Zdjęcia do baśniowego widowiska mają ruszyć zimą na jednej z nowozelandzkich wysp, zaś wiele mówi się o obecności gwiazdy serialu „Stranger Things”, Millie Bobby Brown wśród obsady. Na razie jednak nie wiemy, kto wcieli się w głównych bohaterów.
Przewiduje się, że „Opowieści z Narnii: Srebrne Krzesło” wejdą na ekrany kin najwcześniej pod koniec 2019 roku.
- Aktor z „Heated Rivalry” nie do poznania. Connor Storrie powraca w nowej roli
- 10 Oscarów i 93% wśród krytyków! Oto historia, która zmieniła kino na zawsze
- Znamy go jako Chandlera z „Przyjaciół”. To za tę rolę w dramacie dostał nominację do Złotego Globu
- Wszyscy znają go z „Dirty Dancing”. Niewielu pamięta, że zagrał w „najlepszym filmie wojennym” lat 80.
- Od premiery minęło 18 lat! Słynny hit wreszcie powrócił na ekrany