Kreatorka smaku i stylu w ostatnim wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” wypowiedziała się na temat świątecznych potraw. Dla Magdy Gessler na świątecznym stole najważniejsza jest ryba. W związku z tym poruszyła temat śledzi sprzedawanych w polskich supermarketach oraz sposobu przygotowania karpia.
Restauratorka ostrzegła przed kupowaniem śledzi w sklepach. Wytłumaczyła, że są one źle przechowywane: „Przemysł poszedł tak do przodu, że ani się nie kisi dobrze kapusty, ani nie soli dobrze śledzi. A śledź to fundament, bez niego nie ma wigilii Tyle że zamiast solić śledzia, wkłada się go na jeden dzień do solonej wody i potem sprzedaje. A w takiej wersji może być pełen tasiemca i naprawdę niebezpieczny”.
Gessler przy okazji skrytykowała Polaków za to, w jaki sposób przyrządzają karpie. „Źle smażą karpia, rzecz jasna! Aż się poci od tłuszczu, sterczą mu ości i śmierdzi mułem. Niestety, to jest koniec świata. Udawanie, że to jakoś smakuje, jest udręką dla całego domu i wszyscy się modlą, żeby wreszcie spłynął ze stołu” – powiedziała zbulwersowana Magdalena Gessler.
- Ten kolor kuchni robi furorę na Instagramie! Tak urządzisz kaszmirową kuchnię krok po kroku
- To najbrudniejsze miejsce w kuchni. Na pewno czyścisz je zbyt rzadko
- Tę potrawę kojarzono z biedą. Dziś jest przysmakiem w restauracjach
- Toster to już przeżytek? Polacy masowo wymieniają go na inny sprzęt
- Ich sprzęty kuchenne kupowały miliony. Gigant zamyka sklepy stacjonarne