Bios Incube ma w swojej ofercie specjalne inkubatory, w których umieszcza się prochy zmarłej osoby i nasiona wybranego wcześniej drzewa. Kapsuła jest w pełni biodegradowalna i kosztuje ok. 500 euro.
Co ciekawe, w inkubatorze zamontowany jest specjalny, elektroniczny czujnik połączony z aplikacją na smartfona, który pokazuje dane dotyczące wilgotności czy temperatury sadzonki – tak, by zapewnić najlepsze warunki do rozwoju.
W Stanach Zjednoczonych pojawiła się nawet możliwość hodowania tych wyjątkowych drzew w specjalnych centrach pod okiem ekspertów. Zgodnie z wolą bliskich, wyrosłe drzewo można potem przesadzić w wybrane przez siebie miejsce.
Czytaj dalej:
- Śmierć to nie koniec? Serce już nie bije, ale mózg wciąż może być świadomy
- Uczestnik „The Voice of Poland” nie żyje. Dopiero co zagrał w „Na sygnale”
- Ekspertka ze „Ślubu od pierwszego wejrzenia” nie żyje. Schilling była ikoną formatu
- Nie żyje aktor Maciej Pesta. Miał dopiero 43 lata
- Nie żyje wokalista legendarnego zespołu. W ubiegłym roku zdiagnozowano u niego nowotwór