Wyglądem przypomina zwykły pendrive, ale w tym przypadku, to nie wielkość ma znaczenie. Ili, bo tak nazywa się symultaniczny tłumacz cyfrowy, wchodzi na rynek już tego lata i napewno wyratuje nas w wielu niespodziewanych rozmowach z gośćmi z zagranicy. Wystarczy, że podczas konwersacji wciśniemy guzik, a po skończonej wymianie zdań, sprytne urzędzenie wszystko nam przetłumaczy!
Czytaj dalej:
- Urlop w tych krajach może być niebezpieczny. W morzach roi się od niewidzialnego wroga
- To najpiękniejszy zamek w Polsce. Każdego roku odwiedzają go turyści z całego świata. Nie ma sobie równych
- Zdjęcia stąd wyglądają jak z Malediwów. Trudno uwierzyć, że te rajskie plaże są tak blisko Polski
- Przed podróżą lecę do Rossmanna. Te 8 produktów nieraz w wakacje oszczędziły mi nerwów!
- Ani Włochy, ani Grecja. To w tym kraju jest najlepsza europejska plaża