Wiosenne liczenie kozic
Tylko 950 kozic udało się odszukać w Tatrach podczas wiosennego liczenia. Jesienią było ich o niemal pół tysiąca więcej. Jarosław Rabiasz z Tatrzańskiego Parku Narodowego uspokaja - nie ma powodu do niepokoju. Przez słoneczne, ciepłe dni zwierzęta po prostu chowały się w cieniu i były niewidoczne.
Pogoda spowodowała, że część kozic zalegała w cieniu, pod skałami i trudno było je zobaczyć. To tłumaczy tak niską liczbę - mówi w rozmowie z reporterem RMF FM Maciejem Pałahickim Jarosław Rabiasz z TPN.
— TPN (@Tatrzanski_PN) June 21, 2019
I dodaje, że wiosną młodych zaobserwowano więcej niż w ubiegłym roku, bo aż 105 sztuk.
Po fali upałów temperatura nieco spadła, zatem ani kozice (ani turyści) nie muszą już chować się przed palącym słońcem. To idealne warunki do spotkania "oko w oko" z tymi pięknymi zwierzętami.
Kozica. Żywy symbol Tatr
Kozica - żywy symbol Tatr i gatunek, który nie występuje nigdzie na świecie - na stałe wpisała się w świadomość mieszkańców Podhala jako przykład swobody i umiłowania gór. Jak czytamy na stronie Tatrzańskiego Parku Narodowego, łowy na nią stanowiły spełnienie marzeń i pragnień kolejnych pokoleń myśliwych. Była i wciąż jest bohaterką ludowych gadek i opowieści, piosenek oraz pieśni, motywem malowideł na szkle, rzeźb i płaskorzeźb. Od niej wywodzą się lokalne nazwy: Kozi Wierch, Kozia Dolina, Kozi Grzbiet itp. Dla obu transgranicznych tatrzańskich parków narodowych - polskiego TPN oraz słowackiego TANAP - powstałych w połowie minionego wieku kozica stała się godłem i zarazem nadrzędnym celem ochrony.
Chcesz bliżej poznać te niezwykłe zwierzęta? Zajrzyj TUTAJ
- Loch Ness ma Nessie, Morskie Oko ma... bobra. W końcu jest nagranie! To przyrodniczy ewenement
- Bieganie to najgorszy pomysł. Ekspert TPN ostrzega: niedźwiedź dogoni cię w sekundę
- Ważne zmiany w Tatrach już od 1 lutego. TPN wprowadza nowy zakaz, turyści muszą o tym wiedzieć
- Krupińska i Karpiel-Bułecka pokazali prywatne zdjęcia. „Czy może być lepiej?”
- Zlekceważyli ostrzeżenia i zabrali 9-miesięczne niemowlę na Rysy. Wstrząsająca relacja z Tatr!

