Urodziny syna
W 2010 roku świat obiegła informacja o narodzinach syna Cristiano Ronaldo. Dziecko piłkarza zostało urodzone przez surogatkę w Stanach Zjednoczonych. Gwiazdor zapowiedział, że dane matki pozostaną anonimowe, a syn będzie wyłącznie pod jego opieką. Kilka dni temu Cristiano Ronaldo Junior skończył 10 lat, a dumny tata pochwalił się w mediach społecznościowych zdjęciem z najstarszym synem.
Nie mogę uwierzyć, że mój chłopak ma 10 lat! Jak ten czas leci... zawsze byłeś źródłem dumy dla ojca, który tak bardzo cię kocha. Gratulacje szczeniaku! Szczęśliwy dzień! Bardzo Cię kocham - czytamy we wpisie piłkarza
Życzenia urodzinowe złożyła także argentyńska partnerka Ronaldo, Georgina Rodriguez.
Wszystkiego najlepszego dla najstarszego brata tego domu. Każdego dnia budzę się z życzeniem, abyście byli bardzo szczęśliwi i otrzymywali dużo miłości. Dziś jest specjalnym dniem dla każdego z nas. Uwielbiamy Cię. Mama i tata - napisała Georgina
Świętowanie
W relacji na Instagramie mogliśmy też zobaczyć, jak piłkarz wraz z synem spędzał ten wyjątkowy dzień. Cristiano Ronaldo Junior otrzymał od taty identyczne korki do tych, w których na codzień gra gwiazdor Juventusu. Później ojciec z synem pograli wspólnie w piłkę, a Junior po zdobyciu bramki świętował w sposób naśladujący swojego tatę.
Najstarszy syn Cristiano Ronaldo może pójść w ślady ojca i swoje cieszynki prezentować na najlepszych stadionach świata. Junior grał już w młodzieżowych drużynach Realu Madryt, a teraz, wraz z tatą trafił do Juventusu. Wielokrotnie głośno było o nim ze względu na jego piłkarskie popisy. Dumny tata ma nadzieję, że Cristiano Ronaldo Junior pójdzie w jego ślady, ponieważ ma do tego predyspozycje, podkreśla jednak, że wybór należy wyłącznie do syna.
- Sławomir publicznie zwrócił się do żony, miał ważny powód. Kajra pokazała, co zrobił. „Myślisz, że…”
- Pierwsza dama polskiej piosenki kończy dziś 91 lat! Irena Santor świętuje
- Gwiazdor Hollywood kończy dziś 57 lat. W życiu przeszedł przez piekło
- Produkcja „Dzień dobry TVN” przekazała z samego rana. „Doprowadziliśmy Ewę do łez”
- Tego Michel Moran się nie spodziewał. Nie uwierzysz, co zrobili uczestnicy „MasterChefa”

