Ula Chincz urodziła! Ujawniła imię dziecka i pokazała jego twarz. "Totalna kopia brata"

"Pedantula" została mamą. Ula Chincz powitała na świecie swoje drugie dziecko. Pokazała zdjęcie, ujawniając jego płeć. Zdradziła także, jakie imię otrzymał maluch.
fot. Podlewski/AKPA

Ula Chincz po raz drugi została mamą

Znana z programów TVN-u oraz własnego youtubowego kanału Ula Chincz we wrześniu ujawniła, że wkrótce po raz drugi zostanie mamą. Kiedy dzieliła się z internautami tą nowiną, była już w dość zaawansowanej ciąży. Teraz, dwa miesiące po ogłoszeniu radosnych wieści, dziecko jest już na świecie. Urszula Chincz poinformowała w mediach społecznościowych, że jej rodzina się powiększyła. Wraz z mężem Sławomirem, z którym wcześniej wychowywała już syna Ryszarda, doczekała się kolejnego potomka.

View this post on Instagram

Veni, vidi, vici - Robert Chincz Tak, tak, kochani! Przybył, zobaczył i... pokonał mój porządek w domu 😅! Bo jak u większości świeżo upieczonych rodziców przez pierwsze dwa dni dom wyglądał jak lej po bombie, a zaparzoną rano kawę piliśmy na zimno, w południe. Robert już jest z nami 🥰, powoli się poznajemy i jest fajnie 😍! Nagrałam dla Was zatem szybciutko nowy film i opowiadam, jak to teraz u nas wygląda. Zapraszam! Aktywny link do odcinka czeka na Was w bio (żeby tam przejść, trzeba kliknąć w okrągłe zdjęcie profilowe lub tutaj - @ulapedantula). * * #ulapedantula #newborn #newbornbaby #itsaboy #witajnaswiecie ##tochłopiec #mama #mamaidziecko #niemowlewdomu

A post shared by Ula Pedantula (@ulapedantula) on

Płeć i imię drugiego dziecka Uli Chincz

„Pedenatula” zamieściła na Instagramie wpis, w którym potwierdziła narodziny drugiego dziecka. Opublikowała tam także zdjęcie malucha i wyjawiła jego płeć. To chłopiec. Chincz podzieliła się również z fanami tym, jakie imię otrzymał.

Veni, vidi, vici – Robert Chincz – napisała.

Tak, tak, kochani! Przybył, zobaczył i… pokonał mój porządek w domu! Bo jak u większości świeżo upieczonych rodziców, przez pierwsze dwa dni dom wyglądał jak lej po bombie, a zaparzoną rano kawę piliśmy na zimno, w południe. Robert już jest z nami, powoli się poznajemy i jest fajnie! – dodała.

Autorka youtubowego kanału „Ula Pedantula” opublikowała także w sieci film, w którym obszerniej opowiada o pierwszych dniach z małym Robertem.

Ja i Robert jesteśmy już bezpieczni, w domu. Robert urodził się już kilka ładnych dni temu, ważył 3 300 g i mierzył 57 cm, a od tamtej pory już troszeczkę mu się przytyło. No i prezentuje się bardzo fajnie, jest totalną kopią swojego brata. Czasem patrzę na niego i mówię do niego „Rysiu” – zdradziła.

Czytaj dalej: