Tragedia na basenie
W niedzielny poranek jeden z pracowników brzozowskiej pływalni znalazł w basenie zwłoki mężczyzny. Natychmiast wezwał pomoc. Na miejscu tragedii pojawiła się policja i prokuratura. W toku prac wykluczono udział osób trzecich w tym zdarzeniu.
Potwierdzam informację o ujawnieniu zwłok mężczyzny w wodzie pływalni w Brzozowie. Wykluczono udział osób trzecich w zdarzeniu – przekazał aspirant sztabowy Monika Dereń, Oficer Prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Brzozowie.
Moment samobójstwa zarejestrował monitoring
Mężczyzna, którego ciało znaleziono w wodzie, był ratownikiem na tej pływalni. Samobójstwo 50-letniego Andrzeja D. zostało zarejestrowane przez monitoring. Na nagraniach widać, jak w nocy wchodzi do wody i przywiązuje się do drabinki, żeby nie wypłynąć.
Nie będzie prowadzonego śledztwa. Nie stwierdzono przemocy ani udziały osób trzecich. Całe zdarzenie zostało uwiecznione na monitoringu. To było ewidentne samobójstwo - tłumaczy Zbigniew Piskozub, prokurator rejonowy w Brzozowie.
- 13 osób dziennie. Każdą z nich można uratować
- Mieszkał ze zwłokami od tygodni. Po przyjeździe służb popełnił samobójstwo
- Tragedia we Wrocławiu. Mężczyzna spadł z dźwigu i zginął na miejscu
- Mąż poderżnął jej gardło. Przeżyła, ale nie może się ruszać
- Rodzina zgłosiła, że 37-latek chce popełnić samobójstwo. Funkcjonariusze znaleźli go w lesie i doznali szoku


