Mężczyzna został przygnieciony 10-tonową rurą
Tragiczny wypadek na terenie zakładu w miejscowości Brzozowiec pod Gorzowem Wielopolskim. W poniedziałek ok. godz. 9:30 na jednego z pracowników składowiska przy ul. Leśnej spadła rura ważącą 10 ton. Mężczyzna został pod nią uwięziony.
Pozostali pracownicy zakładu natychmiast zaalarmowali gorzowskie służby ratownicze. W kilka chwil na miejscu pojawiła się straż pożarna, policja i pogotowie ratunkowe. Błyskawicznie przystąpiono do akcji ratunkowej.
Przez kilka minut był przytomny
W zgłoszeniu, które wpłynęło zaraz po wypadku do służb ratunkowych, wynika, że mężczyzna przez kilka minut po zdarzeniu był jeszcze przytomny. Miał stracić przytomność chwilę przed przyjazdem strażaków i ratowników medycznych.
Straż pożarna natychmiastowo uwolniła uwięzionego pod 10-tonową rurą pracownika zakładu. Stan mężczyzny był krytyczny i wymagał on natychmiastowej pomocy medycznej, przystąpiono do reanimacji. Niestety, akcja ratunkowa nie powiodła się. 53-latek zmarł na skutek rozległych obrażeń, których doznał po wypadku.
Na miejscu pracuje prokurator, który bada przyczyny tego zdarzenia. Również policja i Państwowa Inspekcja Pracy będą szukać odpowiedzi na to, w jaki sposób doszło do incydentu skutkującego śmiercią mężczyzny.
Czytaj także:
- Dramatyczne chwile jurora „MasterChefa”. Michel Moran miał wypadek
- Jego kariera dopiero się zaczynała. Tragiczna śmierć Kołodyńskiego wstrząsnęła Polską
- Marieta Żukowska po latach ujawniła, co przeżyła na planie. „Wygrałam sprawę w sądzie”
- Żona Piotra Adamczyka trafiła do szpitala na Bali. Przekazała wieści ws. stanu zdrowia
- Polski olimpijczyk w szpitalu po wypadku. Pilnie potrzebna krew



