Rosyjskie wojsko ostrzelało przedszkole w Ochtyrce. Wśród rannych są dzieci

Rosyjskie wojska atakują kolejne miasta na Ukrainie. "Sytuacja w Kijowie jest bardzo trudna. Nad ranem Rosjanie zaczęli bombardowanie miasta. Drony zrzucają bomby na budynki mieszkalne. Giną ludzie" - informuje prezydent Andrzej Duda na Twitterze po piątkowej porannej rozmowie z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. Nie tylko w stolicy, ale także w innych miejscach w kraju trwa ostrzał. Rosjanie mieli trafić w przedszkole w Ochtyrce.
fot. Twitter / NEXTA

Ostrzał w Ochtyrce

Serwis informacyjny Euromaidan PR podaje za dowództwem wojskowym Obwodowej Administracji Państwowej Sumy, że rosyjskie siły zbrojne ostrzelały miasto Ochtyrka w obwodzie sumskim. Miejscowość znajduje się 120 km na zachód od Charkowa. Wyrzutnie rakietowe niszczą nie tylko obiekty wojskowe, ale także cywilne. Rosjanie trafili w przedszkole. Są zabici i ranni. Wśród nich dzieci. „Według serwisu internetowego Ukrinform ostrzał artyleryjski przeprowadzono używając 220-mm pocisków radzieckim sprzętem BM-27 Uragan” – podaje TVP Info.

Atak na Ukrainę trwa. Obywatele szukają ratunku w schronach, stacjach metra. Mieszkańcy opuszczają swoje domy. Szacunki Organizacji Narodów Zjednoczonych, przedstawione na konferencji prasowej w Genewie, wskazują, że nawet 5 mln osób może opuścić kraj zaatakowany przez rosyjskie wojska.

Zobacz także
Życie "zwykłych" ludzi po ataku na Ukrainę. "Boimy się"
Na terenie Ukrainy trwa atak rosyjskiego wojska. Obywatele opuszczają swoje domy i poszukują schronienia. Tłumy zbierają się w okolicach aptek, bankomatów, stacji kolejowych czy metra. Na drogach wyjazdowych widoczne są tworzące się korki. Jak w...

Zobacz także
Jak wygląda sytuacja na Ukrainie? Strzały, wybuchy i syreny alarmowe [FILMY I ZDJĘCIA]
W sieci pojawiły się filmy i zdjęcia prezentujące skalę bieżących wydarzeń. Dziennikarze, ale i ludność cywilna relacjonują inwazję rosyjskich wojsk na ukraińskie miasta. Strzały, wybuchy i syreny alarmowe - właśnie tak na ten moment wygląda...

Czytaj dalej: