Zdjęcia na planie ósmej części „Szybkich i wściekłych” dobiegają końca. Film wejdzie na ekrany kin 14 kwietnia 2017 roku. Do jego premiery pozostało jeszcze trochę czasu, jednak już teraz produkcja wzbudza niemałe emocje. Wszystko za sprawą kontrowersyjnego wpisu Dwayne’a Johnsona, który wyrażając się w bardzo nieprzychylny sposób o męskiej części obsady, wywołał w sieci prawdziwą burzę.
„To mój ostatni tydzień na planie „Szybkich i wściekłych 8”. Załoga pracuje niesamowicie ciężko. Universal Studios Entertainment również są świetnymi współpracownikami. Moje koleżanki z planu zawsze są wspaniałe i je uwielbiam. Koledzy z planu to jednak zupełnie inna historia” – pisze „The Rock” w poście opublikowanym na jego Facebooku i Instagramie.. „Nie ma rzeczy, która bardziej podnosi mi ciśnienie, niż ta jedna” – dodaje aktor wcieljący się w postać Luke’a Hobbsa.
Johnson nie zwraca się do nikogo bezpośrednio, jednak komentujący podejrzewają, że może chodzić o Scotta Eastwooda, który rolą w „Szybkich i wściekłych 8” debiutuje w kultowej wśród fanów motoryzacji serii. „Niektórzy z nich zawsze są obowiązkowi i zachowują się jak prawdziwi profesjonaliści, podczas gdy inni nie. Jakkolwiek ci, o których piszę, i tak są zbyt dużymi tchórzami, by cokolwiek z tym zrobić. Mięczaki!” – pisze.
„The Rock” zapewnia również, że żadne z jego negatywnych emocji przed kamerą nie musiały być udawane: „Gdy w kwietniu będziecie oglądać ten film i odniesiecie wrażenie, że w niektórych scenach wcale nie grałem, a moja krew naprawdę się wtedy gotowała – będziecie mieć rację”.
44-letni aktor dołączył do swojego wpisu na Facebooku krótki, choć wymowny film… Czy to koniec przyjaznych relacji w ekipie „Szybkich i wściekłych”?
Czytaj dalej:
- Wszyscy patrzyli tylko na Zendayę. Nie uwierzysz, ile kosztowało to, co na siebie założyła!
- Kultowy film z 1979 roku wraca w nowej wersji. Lin-Manuel Miranda ogłosił swój największy projekt od czasu „Hamiltona”
- Najbardziej wzruszający film tego lata. Netflix idealnie odtworzył magię kultowych rom-comów sprzed lat
- To będzie najgłośniejszy film Agnieszki Holland? Reżyserka bierze na warsztat wielką legendę
- Taylor Swift w „Toy Story 5”! Jej najnowszy hit pobił historyczne rekordy