Jeśli wybieracie się w najbliższym czasie do Belgii, to pamiętajcie o zdjęciu nogi z gazu. Kontrole na tamtejszych drogach są coraz bardziej rygorystyczne. Zwłaszcza że jeden z fotoradarów bije tam rekordy ilości wykonanych zdjęć.
Kierowcy wpadają w tym miejscu średnio co 4 minuty
Urządzenie stojące w Antwerpii to prawdziwa żyłka złota dla lokalnych władz. Fotoradar w ciągu pierwszych sześciu ubiegłego roku zrobił aż 65 tysięcy zdjęć. Belgijski dziennik "Gazet Van Antwerpen" wyliczył, że kierowcy wpadają w obiektyw tego urządzenia średnio co cztery minuty. Dziennikarze podkreślają, że to rekordowa liczba na tle całego kraju.
Kontrole prędkości na belgijskich drogach wkrótce będą jeszcze bardziej rygorystyczne, zwłaszcza dla kierowców poruszających się w okolicach Antwerpii. W marcu ubiegłego roku lokalna Agencja Dróg i Ruchu poinformowała, że na szosie w pobliżu Berchem powstanie odcinkowa kontrola prędkości. To reakcja na rosnącą liczbę mandatów za zbyt szybką jazdę, która – jak wynika z policyjnych statystyk – w ciągu ośmiu lat wzrosła z 3,37 miliona w 2014 roku do 6,16 miliona w 2022 roku.
- Tajemnica rozwiązana po 14 latach. Skradzione obrazy odnalezione w Antwerpii
- Turysta odłamał fragment cennego zabytku. Wszystko nagrała kamera. Teraz będzie musiał wydać fortunę [WIDEO]
- Samochód z nieprzytomnym kierowcą przejechał 25 km autostrady
- Nie żyje 28-letni piłkarz. Przegrał walkę z białaczką
- Zabronili jej wstępu do zoo, bo zakochała się w szympansie. Twierdzi, że z wzajemnością!

