Quentin Tarantino i dziesięć filmów
Od dawna wiadomo, że Quentin Tarantino stwierdził, że zrobi tylko dziesięć filmów w swojej karierze. Jego ostatnia produkcja pt. „Pewnego razu w… Hollywood” była dziewiąta. Ostatnim filmem miał być „The Movie Critic”. Portal „The Hollywood Reporter” ujawnił teraz zaskakujące fakty.
Spin-off "Pewnego razu w... Hollywood"?
Reżyserm miał porzucić „The Movie Critic” już w ubiegłym roku. Zamiast tego miał rozpocząć pracę nad spin-offem „Pewnego razu w… Hollywood”. Dlatego wcześniej pojawiały się głosy, że w obsadzie znajdzie się Brad Pitt, który ponownie wcieliłby się w rolę Cliffa Bootha.
Pierwsza część „Pewnego razu w… Hollywood” to opowieść o zapomnianym aktorze (w tej roli Leonardo DiCaprio) i jego dublerze, którzy marzą o powrocie na szczyt. Próbują odnaleźć się w branży, w której wiele się zmieniło. Co czekałoby bohaterów w drugiej odsłonie? Tego się już nie dowiemy.
Nowe plany na przyszłość
Quentin Tarantino miał w tym tygodniu znów zmienić zdanie. Zrezygnował ponownie z projektu, a Brad Pitt podobno dowiedział się o tym zaledwie kilka godzin przed tym, jak informacja biegła media. Twórca tym razem zaczął już pisać nowy scenariusz. Jego szczegóły trzyma w tajemnicy przed wszystkimi.
- Wszyscy patrzyli tylko na Zendayę. Nie uwierzysz, ile kosztowało to, co na siebie założyła!
- Kultowy film z 1979 roku wraca w nowej wersji. Lin-Manuel Miranda ogłosił swój największy projekt od czasu „Hamiltona”
- Najbardziej wzruszający film tego lata. Netflix idealnie odtworzył magię kultowych rom-comów sprzed lat
- To będzie najgłośniejszy film Agnieszki Holland? Reżyserka bierze na warsztat wielką legendę
- Taylor Swift w „Toy Story 5”! Jej najnowszy hit pobił historyczne rekordy
