Znany bloger napisał na swoim profilu:
"Godzina 14.00, czwartek, wchodzę do Placu Unii Lubelskiej i moją uwagę zwraca kobieta, która stoi na parkingu przy drzwiach. Mija 90 minut, kończę spotkanie, wychodzę, a ona stoi w tym samym miejscu. Zwracam na nią uwagę bo bije od niej bezradność, smutek ale i coś bardzo dobrego. Oczy ma szkliste. Dłonie ma złożone, coś trzyma, ale nie zaczepia mnie ani za pierwszym razem, ani za drugim. Podchodzę i pytam co tu robi? Łzy zaczynają płynąć jej po policzku. Odpowiada, że zbiera pieniądze dla siebie i syna. Opowiada mi swoją historię. Pracuje w firmie sprzątającej, ale 80% pensji idzie na wynajem kawalerki. Syn był w szkole, więc mogła wyjść prosić o pomoc. Wierze tej kobiecie bardzo. Czuje ludzi i pragnę jej pomóc. Ojciec dziecka nie czuje się w obowiązku pomagać, sprowadził na rodzinę komornika. Marysia zatem nie może znaleźć lepszej pracy bo mając umowę komornik jej wszystko zabierze. Pomóżcie mi błagam. Mam jej numer. Czułem od niej coś wyjątkowego. Bardzo chce jej pomóc. Nie odpuszczę. Siedzę w aucie, piszę to i wiem, że z Wami dam radę!
Uprzedzę złośliwców. Oddałem jej wszystkie pieniądze jakie miałem."
Pomóż Marysi!
- Jeden gest, który odmienił życie. Historia pana Piotra i kociąt z kartonu poruszyła całą Polskę
- Jest całkowicie sparaliżowany. Niebawem stanie na szczycie Giewontu
- "Kocia chata". Powstaje niezwykłe miejsce. Wszystko po to, by pomóc potrzebującym zwierzętom [ZBIÓRKA]
- Mężczyzna przygnieciony przez drzwi od stodoły. Po pomoc zadzwonił jego niewidomy sąsiad
- Pływając w basenie, dostała ataku padaczki. Uratował ją 10-letni syn! [WIDEO]