Wcielając się w postać Rihanny i wykonując jej przebój „Diamonds” w finałowym odcinku programu „Twoja twarz brzmi znajomo”, Maria Tyszkiewicz zachwyciła nie tylko jury, ale i widzów programu. Również w sieci występ zwyciężczyni szóstej edycji show spotkał się z pozytywnym odbiorem. Na YouTube ma obecnie blisko 400 tysięcy odtworzeń, i – co więcej – zaczyna zyskiwać popularność na skalę światową.
Wczoraj na Instagramie fragment finałowego występu w „Twoja twarz brzmi znajomo” opublikował jeden z fanklubów barbadoskiej piosenkarki, którego profil śledzi 200 tysięcy osób. Administratorzy strony zapytali fanów Rihanny, co sądzą o wcieleniu Marii Tyszkiewicz w ich idolkę. Wśród ponad siedmiu tysięcy komentarzy, które pojawiły się do tej pory, nie brakuje pozytywnych opinii.
„Śpiewa nawet lepiej od Rihanny” – pisze jedna z internautek. „Trafiła w samo sedno! Idealnie odwzorowała jej gestykulację” – dodaje kolejna. Niektórzy fani przyznają nawet, że nie odróżnili tej wyjątkowo wiernej kopii od oryginału. „Czy ona przypadkiem nie przytyła?” – zapytał jeden z fanów, będąc przekonany, że to prawdziwa Rihanna.
Niestety, nie obyło się również bez krytycznych opinii. Nie dotyczą one jednak samego wykonania. Znaczna część komentujących posądza Marię Tyszkiewicz o rasizm, ponieważ w trakcie finału „Twoja twarz brzmi znajomo” zaprezentowała się w innym kolorze skóry niż jej naturalny… Afroamerykanie zarzucają 25-letniej aktorce, że udawanie czarnoskórej osoby jest – w najdelikatniejszych słowach – co najmniej nie na miejscu.
Zgadzacie się z tą opinią?
Czytaj dalej:
- Rihanna i ASAP Rocky pokłócili się przez inną kobietę? „Niedługo się rozstaną”
- Rihanna z córką na okładce magazynu. Mała Rocki ma na sobie pieluszkę od słynnego projektanta
- „Biblijna influencerka” z zarzutem usiłowania zabójstwa Rihanny. Wcześniej groziła jej w internecie
- Ostrzelano rezydencję Rihanny. Gwiazda była w środku, gdy padły strzały. Wiemy, co policja znalazła w aucie napastniczki
- Rihanna doczekała się upragnionej córki. Tak komentuje szczęśliwe chwile