Syn Wojciecha Szczęsnego o powrocie taty na boisko: „My się nie cieszymy”

Wojciech Szczęsny, który niedawno ogłosił zakończenie piłkarskiej kariery, zaskoczył wszystkich, podpisując roczny kontrakt z FC Barceloną. Ta decyzja wywołała ogromne emocje. Mimo że piłkarz może liczyć na wsparcie rodziny, jego syn Liam nie podziela entuzjazmu wobec powrotu taty na boisko.
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF FM? dodaj w Google
Wojciech Szczęsny i Marina Łuczenko-Szczęsna, fot. Niemiec/AKPA

Jeszcze miesiąc temu Wojciech Szczęsny informował o zakończeniu kariery, deklarując, że zamierza skupić się na rodzinie. Wówczas mówił o chęci poświęcenia się żonie, Marinie, oraz dwójce ich dzieci, Liamowi i Noelii. Niespodziewany zwrot nastąpił, gdy FC Barcelona zwróciła się do Szczęsnego z ofertą dołączenia do zespołu. Jak się okazało, propozycja gry w tak prestiżowym klubie była zbyt kusząca, by ją odrzucić.

Syn Wojciecha Szczęsnego nie cieszy się z transferu ojca

Transfer Wojciecha Szczęsnego do FC Barcelony wywołał także zamieszanie w rodzinie bramkarza. Marina Łuczenko-Szczęsna, żona zawodnika, publicznie wyraziła wsparcie dla decyzji męża, zaznaczając, że jest z niego dumna i życzy mu samych sukcesów. W relacji na Instagramie zdradziła, że choć decyzja o powrocie na boisko była nieoczekiwana, cała rodzina mocno kibicuje Wojtkowi:

Kochani, przyjaciele, dziennikarze odpowiem wam zbiorowo, ponieważ u nas duże zamieszanie. Właśnie odebrałam synka ze szkoły. Bardzo się cieszymy i wspieramy każdą decyzję mojego męża, naszego Wojtunia. Jesteśmy z niego dumni i życzymy mu sukcesów - mówiła w nagraniu Marina.

W tle jednak można było usłyszeć głos ich sześcioletniego syna Liama, który najwyraźniej wolałby, aby tata pozostał w domu.

My się nie cieszymy! - zawołał chłopiec.

Mama Liama próbowała wyciszyć emocje syna i zapewniała, że rodzina w pełni wspiera decyzję Wojciecha.

Zobacz także
Hiszpańskie media zachwycone Mariną Łuczenko-Szczęsną. „Wszechstronnie uzdolniona”
Marina Łuczenko-Szczęsna, żona Wojciecha Szczęsnego, znalazła się na ustach hiszpańskich dziennikarzy w związku z możliwym transferem polskiego bramkarza do FC Barcelony. Media przybliżają zarówno życie prywatne, jak i zawodowe żony...

Wojciech Szczęsny wraca do gry po zaskakująco krótkiej emeryturze

Zaledwie kilka tygodni temu Wojciech Szczęsny oficjalnie ogłosił zakończenie kariery. W emocjonalnym wpisie na Instagramie podkreślił, że nadszedł czas, aby skupić się na rodzinie. Jak sam przyznał, rozmawiał na ten temat również z Liamem, który wtedy stwierdził, że cieszyłby się, gdyby tata częściej był w domu. Dlatego decyzja Szczęsnego o ponownym założeniu rękawic bramkarskich musiała być dla chłopca zaskoczeniem.

Przed ostatecznym podjęciem decyzji zapytałem, czy byłoby mu smutno, gdybym zakończył karierę, to powiedział: 'Nie. Fajnie. Byłbyś cały czas w domu'. No i ja już wiedziałem, że decyzji nie zmienię od tamtej pory - mówił jeszcze niedawno Szczęsny.

Kiedy pojawiła się propozycja dołączenia do katalońskiego giganta, Wojciech nie wahał się długo. Ostatecznym impulsem, jak sam zdradził, była rozmowa z Robertem Lewandowskim, który przekonał go do dołączenia do FC Barcelony.

Szczęsny w barwach Barcelony

Choć decyzja Szczęsnego o powrocie do gry wzbudziła wiele emocji, zarówno pozytywnych, jak i negatywnych, polski bramkarz z pewnością nie będzie miał łatwego zadania w nowym klubie. Konkurencja w FC Barcelonie jest ogromna, a oczekiwania wobec Wojciecha jeszcze większe.

Czas pokaże, czy rodzina szybko zaaklimatyzuje się w nowych warunkach, a Liam zmieni zdanie na temat powrotu taty na boisko. Na razie jednak wydaje się, że sześcioletni syn Szczęsnego wolałby mieć ojca na wyłączność w domowym zaciszu.

Zobacz także
Wojciech Szczęsny o rodzicielstwie. "Jestem dużo bardziej świadomy"
Marina Łuczenko-Szczęsna i Wojciech Szczęsny początkiem lipca przywitali na świecie drugie dziecko. Teraz bramkarz wypowiedział się na temat rodzicielstwa. Przyznał, że jest dużo bardziej świadomy w kwestii wychowania pociech.

Czytaj dalej: