Nagranie z Sarą James stało się viralem. Gwiazda wyjaśnia okoliczności

Wideo z Sarą James, 16-letnią wokalistką z Polski, która dołączyła do występu Juliena Cohena, pianisty grającego na jednym z najbardziej znanych dworców w Londynie, stało się viralem w sieci. W rozmowie z RMF FM Sara wyjaśnia, jak doszło do tego spotkania.
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF FM? dodaj w Google
fot. PAP

Wyjątkowy moment, gdy Sara zaczęła śpiewać, został uwieczniony na filmie, który szybko podbił serca internautów na całym świecie. Nagranie, opublikowane na Instagramie Juliena Cohena 28 grudnia, w mniej niż dobę zgromadziło ponad 100 tysięcy polubień. Reakcje zgromadzonych na dworcu ludzi, ich zaskoczenie i zachwyt, są najlepszym dowodem na to, jak wielki talent drzemie w młodej artystce.

Wczoraj właśnie wchodzę na swojego Instagrama i patrzę, że filmik ma już 3 miliony wyświetleń. Jest to dosyć niesamowite. Był to tak bardzo spontaniczny w ogóle wykon, bo my z Julianem się poznaliśmy dosłownie na tym dworcu

- relacjonuje artystka. 

- Julian po prostu powiedział nam, że będzie w Londynie i, że jak my będziemy w Londynie, to możemy się złapać. I tak właśnie wyszło, że ja też byłam wtedy w Londynie i zaśpiewałam i ten filmik poszedł dosyć viralowo, bardzo mi miło – opowiada Sara James w rozmowie z RMF FM.

Komentarze pod filmem są równie entuzjastyczne. Wiele osób od razu rozpoznało Sarę James, przypominając o jej sukcesie w „America’s Got Talent”. Nie brakuje też głosów podkreślających polskie korzenie wokalistki. „Dziewczyna z Polski. Niesamowite”, „Jakim cudem ona nie jest znana? Jest lepsza niż większość wokalistów, jakich słyszałam kiedykolwiek”, „Polska jest z ciebie dumna!” - to tylko niektóre z komentarzy, które świadczą o ogromnym wsparciu i dumni, jakie Polacy czują wobec młodej gwiazdy.

Zobacz także
Świat rozpisuje się na temat Sary James. 16-latka zaśpiewała na dworcu w Londynie
Sara James podeszła do pianisty, który grał na dworcu w Londynie. Zaśpiewała utwór „Lovely”, a nagranie trafiło do sieci. Teraz cały świat zachwyca się 16-latką, a pod filmem znalazło się mnóstwo komentarzy.

To było dość stresujące. Totalnie inne środowisko. Ja jestem przyzwyczajona do sceny. To było takim wyjściem ze strefy komfortu

– wyznaje Sara.

Czytaj dalej: