„Truman Show” reż. Peter Weir
Truman (Jim Carrey) od urodzenia mieszka w idyllicznym miasteczku Seahaven, gdzie wszystko wydaje się zbyt idealne, by było prawdziwe. Nie wie jednak, że każdy jego sąsiad, przyjaciel, a nawet żona to aktorzy, a całe otoczenie to gigantyczny plan filmowy. Jego życie transmitowane jest 24 godziny na dobę, a reżyser show (w tej roli Ed Harris) dba o to, by Truman nie odkrył prawdy. Jednak z czasem główny bohater zaczyna dostrzegać rysy na tej perfekcyjnej fasadzie i podejmuje walkę o własną wolność.
CZYTAJ TEŻ: To jedna z najmroczniejszych historii w dziejach reality show!
„Truman Show” to nie tylko świetnie zrealizowana satyra na temat mediów i granic prywatności, ale też film, który zaskakująco trafnie przewidział popularność reality show i wszechobecność kamer w naszym życiu.
Obraz Petera Weira nagrodzony został trzema Złotymi Globami, otrzymał też trzy nominacje do Oscara.
„Truman Show” to coś więcej niż tylko film
W tytułowego bohatera wciela się Jim Carrey, który wcześniej kojarzony był przede wszystkim z rolami komediowymi, jak np. „Ace Ventura. Psi detektyw”. Tym angażem udowodnił jednak światu, że świetnie poradzi sobie także w bardziej dramatycznych historiach.
Sam film miał natomiast ogromny wpływ na społeczeństwo. Na tyle oddawał pewne realia, że w psychiatrii pojawiło się określenie „syndrom Trumana”. Badania nad nim prowadził przede wszystkim dr Joel Gold, lekarz z Bellevue Hospital, który podczas konferencji medycznej w 2006 roku opisał tym hasłem wybrane przypadki zespołu urojeniowego.
„Truman Show” w streamingu
Jeżeli chcecie jeszcze raz obejrzeć historię Trumana lub poznać ją po raz pierwszy, to możecie zrobić to na przykład na Netflixie. Trzeba się jednak spieszyć! Film dostępny będzie dla użytkowników serwisu tylko do 23 października. Po tej dacie seans będzie już niemożliwy i tytułu trzeba będzie szukać na innych platformach np. Prime Video i Apple TV, gdzie jest dostępny w dodatkowo płatnej opcji.


