Eurowizja 2026. Kto będzie reprezentował Polskę?
Polska weźmie udział w jubileuszowym, 70. Konkursie Piosenki Eurowizji, który odbędzie się w dniach 12, 14 i 16 maja 2026 roku w Wiedniu. TVP rozpoczęła już poszukiwania reprezentanta. Zostanie on wyłoniony w czasie koncertu preselekcyjnego, których uczestnicy zostaną ogłoszeni za dwa tygodnie – 14 stycznia. W tym momencie brak oficjalnych informacji, kto zawalczy o reprezentowanie Polski, fani jednak od dawna mają swojego faworyta.
Już pod koniec zeszłego roku ogłoszono wyniki dorocznego, organizowanego od 2014 roku plebiscytu „Wymarzony reprezentant Polski na Eurowizji”. W toku najnowszej edycji fanowskiego głosowania, współorganizowanej przez portal Dziennik Eurowizyjny z Eurovibes, miłośnicy Eurowizji postawili na artystę, który wcześniej występował już na eurowizyjnej scenie.
Eurowizja 2026. Oto wymarzony reprezentant Polski
Tytuł „wymarzonego reprezentanta Polski” na tegorocznej Eurowizji głosami fanów przyznano Michałowi Szpakowi – polskiemu reprezentantowi z 2016 roku. To właśnie jego uczestniczący w plebiscycie najchętniej zobaczyliby jako następcę Justyny Steczkowskiej. Na drugim miejscu fanowskiego głosowania uplasowała się Sara James – laureatka poprzedniej edycji, a za nią na podium znalazł się jeszcze Jann – zdobywca drugiego miejsca w preselekcjach z 2023 roku.
Przypomnijmy, że zwycięzca plebiscytu Dziennika Eurowizyjnego na Eurowizji w 2016 roku wywalczył dla Polski trzeci najlepszy wynik w historii. Michał Szpak z utworem „Color of Your Life” zajął w finale ósme miejsce – w tym trzecie w głosowaniu widzów. W ostatnich latach artysta deklarował, że nie mówi „nie” powrotowi na eurowizyjną scenę. W zeszłym roku dał jednak do zrozumienia, że wolałby pojechać na Eurowizję jako artysta wybrany przez Telewizję Polskę wewnętrznie.
- Skandal po Eurowizji. Poszło o punkty dla Polski
- Oświadczenie Piwowarczyka po 12 punktach dla Izraela. „Zabrakło większej wrażliwości…”
- Viki Gabor „wygadała się” ws. punktów dla Izraela. „Szkoda, że tyle z was we mnie zwątpiło”
- Afera po Eurowizji. Nie chciała ogłosić 12 punktów dla Polski. „Byłam zdruzgotana”
- Po finale Eurowizji spłynęły nowe wyniki. Jest inaczej niż wcześniej

