Tylko do 2 lutego w Pepco. Klienci biorą po kilka sztuk

Pepco ma dużą promocję, która będzie obowiązywała jeszcze tylko do poniedziałku 2 lutego włącznie. Warto wziąć kilka sztuk, bo im więcej się kupuje, tym rabat jest wyższy. Klienci biorą nawet po cztery rzeczy lub więcej.
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF FM? dodaj w Google
Nowa promocja w Pepco, fot. Shutterstock

Pepco – nowa promocja

Sieć sklepów Pepco w Polsce liczy już ponad 1,4 tys. punktów, które każdego dnia są odwiedzane przez tłumy klientów. Regularnie są dla nich organizowane rozmaite promocje czy też sezonowe wyprzedaże towaru. Ostatnio sieć ruszyła z kolejną dużą akcją, tym razem oferując obniżki nawet o połowę ceny. Jakie są zasady?

Ofertą obowiązującą do poniedziałku 2 lutego włącznie objęto przecenione dziecięce akcesoria do włosów i biżuterię. Im więcej włoży się do koszyka, tym wyższy rabat Pepco oferuje. Można liczyć na nawet 50-procentową obniżkę na każdy z kupowanych produktów.

Zobacz także
Od dzisiaj w Rossmannie. Przecena z 250 zł na 134,99 zł
29 stycznia Rossmann wystartował z nowymi promocjami. W sklepach nie tylko pojawiły się niemałe przeceny, ale też można skorzystać ze specjalnych akcji, np. z 50-procentowym rabatem na drugi produkt. Da się sporo zaoszczędzić.

Pepco – rabaty do -50%

Mechanizm akcji jest następujący – by skorzystać, trzeba wziąć co najmniej dwa promocyjne produkty. Jeśli kupuje się dwa, Pepco nalicza na każdy z nich 30% zniżki. Przy zakupie trzech rzeczy każda będzie już 40% tańsza. Na najwyższy rabat można natomiast liczyć przy zakupie czterech lub więcej artykułów promocyjnych, bo wówczas każdy będzie już 50% tańszy.

Rabat jest udzielany od cen umieszczonych na etykietach. Pepco nie wyszczególnia limitów, można więc korzystać wedle uznania. Trzeba jedynie pamiętać, że ilość produktów jest ograniczona. Sieć zastrzega w związku z tym, że może dojść do wyczerpania zapasów.

Zobacz także
W Biedronce zaczęło się „4+4 gratis”. Limit dzienny: 16 sztuk
W drugiej połowie tygodnia Biedronka stawia na promocję z gratisami. W sklepach pojawił się cały ich przegląd – od „1+1 gratis”, przez „2+2 gratis” i „3+3 gratis”, po „4+4 gratis” i „5+5 gratis” czy nawet „6+6...

Czytaj dalej: