Maciej Kurzajewski i podcast
Maciej Kurzajewski z pewnością nie narzeka na brak zawodowych obowiązków. Razem z żoną – Katarzyną Cichopek – współprowadzi bowiem wydania „Halo, tu Polsat”. Poza tym aktywnie działa jako dziennikarz sportowy. W ostatnim czasie reaktywował również podcast zatytułowany „Serio?”. Po dłuższej przerwie na kanale pojawił się nowy odcinek. Tym razem z widzami przywitał się sam Kurzajewski. To zmiana, ponieważ wcześniej u jego boku pojawiała się również jego małżonka.
Maciej Kurzajewski zaprosił do rozmowy Radosława Majdana. Komentator sportowy opowiadał m.in. o swoich odczuciach względem rozmaitych wydarzeń w jego życiu. W pewnym momencie rozmowa zeszła na temat doświadczeń związkowych. Panowie poruszyli m.in. kwestię pojawiających się komentarzy z różnych stron.
Radosław Majdan i Maciej Kurzajewski o rozwodach
Zarówno Radosław Majdan, jak i Maciej Kurzajewski mają za sobą rozwody. Obecny mąż Katarzyny Cichopek wcześniej przez wiele lat był w związku z Pauliną Smaszcz, z którą doczekał się dwóch synów. Małżeństwo to oficjalnie zakończyło się w 2020 roku.
Z kolei Radosław Majdan dziś jest małżonkiem Małgorzaty Rozenek-Majdan. Razem wychowują syna: Henryka, a także dwójkę pociech prezenterki z poprzedniego związku. Wcześniej Majdan tworzył relacje m.in. z Dorotą Rabczewską, z którą rozwiódł się w 2008 roku. Pierwszą żoną mężczyzny była Sylwia Koperkiewicz.
W nowym odcinku podcastu w pewnym momencie rozmówcy poruszyli kwestię przekazywania informacji w mediach i o tym, co pojawia się na ich temat z różnych źródeł. Radosław Majdan wyznał wówczas, iż z czasem przestał być aż tak bardzo wyczulony na pewne wypowiedzi.
„(…) Też pewnie jestem bardzo mocno na to wyczulony, że jeżeli walczysz o tę prawdę, jeżeli ona przekracza gdzieś granice zdrowego rozsądku, to zależy też z kim. Ja sam pewnym osobom odpuściłem; mojej drugiej żonie i dzisiaj się z tego śmieję (…). Dwadzieścia lat temu: to jeszcze można o tym gadać?”.
Sportowiec przyznał, że obecnie czuje się szczęśliwy, przez co nie przywiązuje dużej wagi do rozmaitych wiadomości na jego temat: woli skupić się na szczęściu rodzinnym.
„(….) Dzisiaj, jak jestem spokojny i szczęśliwy, to jak słyszę kolejną bzdurę, to się uśmiecham i mówię: ‘dobra’.”
W tym momencie Maciej Kurzajewski sięgnął po własne doświadczenia, odpowiadając:
„Ja też się coraz częściej uśmiecham, słysząc kolejne bzdury.”
Następnie pośrednio nawiązał do rozwodu, dodając:
Ja słucham o tym dobrych kilka lat po swoim rozwodzie i coraz bardziej dochodzę do wniosku, że należy usiąść na kanapie i po prostu spokojnie przeżywać życie. Bo ci, którzy strzelają do ciebie, tak naprawdę strzelają do siebie.
Słuchaliście nowego odcinka podcastu Macieja Kurzajewskiego?
