To najgorętsza premiera tej wiosny! Wyczekiwany film już jutro w polskich kinach

Zendaya i Robert Pattinson to obecnie jedni z najpopularniejszych aktorów młodego pokolenia w Hollywood. Gwiazdy zimą będziemy mogli oglądać w trzeciej części filmowej „Diuny”, ale zanim to nastąpi, para będzie przygotowywać się do... ślubu?
fot. A24

Zendaya i Robert Pattinson razem w nowym filmie

Kristoffer Borgli, norweski reżyser znany z filmów „Dream Scenario” oraz „Chora na siebie”, powraca z nowym projektem. Tym razem do współpracy zaprosił czołowych aktorów młodego pokolenia z Hollywood. W głównych rolach w „Drama” zobaczymy Zendayę („Challengers”) i Roberta Pattinsona („The Lighthouse”), a na ekranie pojawi się również Alana Haim, znana z „Licorice Pizza”.

„Drama” to kolejny film wyprodukowany przez studio A24, które zdobyło międzynarodowe uznanie dzięki takim produkcjom jak „Aftersun”, „Pearl” czy „Midsommar”.

O czym jest film „Drama”?

Produkcja przedstawia historię Emmy i Charlie’go – młodych, zamożnych, pięknych i absolutnie zakochanych w sobie ze wzajemnością. Para szykuje się do najważniejszego dnia w życiu, czyli ślubu. Na kilka dni przed uroczystością, podczas spotkania ze znajomymi, dziewczyna ujawnia przed przyszłym mężem pewną informację ze swojej przeszłości. Ta stawia ją w mrocznym świetle i stawia wszelkie ślubne plany pod znakiem zapytania.

Czy pan młody znajdzie w sobie tyle miłości, wyrozumiałości i empatii, by zrozumieć i wybaczyć? A może tu nie ma nic do wybaczania? Może wystarczy zaakceptować fakt, że osoba, z którą chce się spędzić resztę życia jest po prostu kimś zupełnie innym niż nam się wydawało?

Odpowiedzi na te pytania poznamy już niebawem! „Drama” wejdzie do naszych kin już w czwartek 10 kwietnia. 

 „Coś starego, coś nowego, coś pożyczonego i coś niebieskiego”

Zendaya, odtwórczyni głównej roli, od przez ostatnie tygodnie zajmowała się trasą promocyjną filmu, której głównym motywem był oczywiście ślub. Wbrew pozorom aktorka nie chodziła jednak na wydarzenia w sukniach ślubnych. Aktorka i jej wieloletni stylista Law Roach konsekwentnie nawiązywali do znanej anglosaskiej tradycji ślubnej, według której panna młoda powinna mieć na sobie „coś starego, coś nowego, coś pożyczonego i coś niebieskiego”. Każdy kolejny event prezentował nową stylizację, a finałowa kreacja, którą gwiazda zaprezentowała na premierze filmu w Nowym Jorku, składała się ze spektakularnej sukni Schiaparelli Haute Couture, pokrytej 65 tysiącami piór w odcieniach niebieskiego i czerni.

Czytaj dalej: