Pracownik firmy zajmującej się jaj do sprzedaży w wywiadzie dla reporterów „Uwagi” wprost powiedział: "My jesteśmy jak Harry Potter. Tylko on dotykał różdżką, a my dotykamy palcem. I jest już... Jest zmiana. Świeże jajko." Mężczyzna wyjaśnia, co dzieje się z nieświeżymi jajkami. Jeśli jajo jest minimalnie przeterminowane, wówczas pracownicy likwidują pierwszą datę i naznaczają im nowy termin ważności.
Te, w których nie ma możliwości zmiany daty razem z śmierdzącymi jajkami trafiają do odświeżania lub przetworzenia. Wyjaśnia, że tzn. zbuki są wykorzystywane do wyrobu masy jajecznej, z której wytwarzane są smakowite ciasta, makarony, lody czy nawet pasztety. Pracownik zdradził, że w mniejszych firmach są największe przekręty, natomiast większe przedsiębiorstwa nie uniżają się do takiego poziomu. Wyrzucają jaja, które absolutnie nie powinny wejść na rynek.
A wy? Z jakich firm kupujecie jaja? Zdarzyło się wam kiedyś znaleźć zarodek po rozbiciu jajka?
- Ten kolor kuchni robi furorę na Instagramie! Tak urządzisz kaszmirową kuchnię krok po kroku
- To najbrudniejsze miejsce w kuchni. Na pewno czyścisz je zbyt rzadko
- Tę potrawę kojarzono z biedą. Dziś jest przysmakiem w restauracjach
- Toster to już przeżytek? Polacy masowo wymieniają go na inny sprzęt
- Ich sprzęty kuchenne kupowały miliony. Gigant zamyka sklepy stacjonarne