Psychopatia może nie być tym, za co ją uważamy. Naukowcy mają coraz więcej pytań
Psychopatia od lat fascynuje zarówno naukowców, jak i opinię publiczną. Przypisuje się jej takie cechy jak brak empatii i wyrzutów sumienia, impulsywność, płytkie emocje, arogancja czy skłonność do manipulowania innymi. Na pierwszy rzut oka wszystko wydaje się proste. W końcu wiele osób spotkało kogoś, kto zachowywał się wyjątkowo chłodno, bezwzględnie albo wykorzystywał innych. Tyle że pojedyncze cechy nie wystarczają, by mówić o psychopatii. Co więcej, kiedy naukowcy próbują dokładnie zbadać poszczególne właściwości przypisywane psychopatii, wyniki nie zawsze są zgodne z oczekiwaniami.
Brak empatii to za mało. Naukowcy zmieniają spojrzenie na psychopatię
Jednym z najlepszych przykładów jest empatia. Psychopatia często kojarzona jest z jej brakiem. Tymczasem niedawny przegląd 66 badań obejmujących 5711 osób ocenianych za pomocą popularnych narzędzi do pomiaru psychopatii pokazał, że zdecydowana większość analiz nie wykazała wyraźnego związku między cechami psychopatycznymi a niższym poziomem empatii. Podobne niejednoznaczności pojawiają się w badaniach dotyczących emocji, lęku czy rozumowania moralnego.
Czy oznacza to, że psychopatia nie istnieje?
Niekoniecznie. Jednym z możliwych wyjaśnień jest to, że naukowcy próbują zmierzyć bardzo złożony zestaw cech za pomocą narzędzi, które nie zawsze oddają zachowanie człowieka w codziennym życiu. Empatia sama w sobie nie jest przecież jedyna. Można rozpoznać emocje drugiej osoby, zrozumieć jej punkt widzenia, ale niekoniecznie przejąć się jej cierpieniem albo zdecydować się na pomoc. Test przeprowadzony w laboratorium może więc pokazać tylko fragment całego obrazu.
Jak właściwie rozpoznaje się psychopatię?
Psychopatia nie jest formalną diagnozą w amerykańskim DSM-5 (Diagnostic and Statistical Manual of Mental Disorders, Fifth Edition) - podręcznik zawierający kryteria diagnozowania i klasyfikowania zaburzeń psychicznych. Nie oznacza to jednak, że badacze i specjaliści się nią nie posługują.
Jednym z najbardziej znanych narzędzi jest PCL-R, czyli Zrewidowana Lista Kontrolna Psychopatii. Ocena nie ogranicza się do krótkiego testu. Specjalista analizuje m.in. wywiad z badaną osobą, jej historię życia, zachowanie i dostępne informacje o wcześniejszych doświadczeniach. Brane są pod uwagę m.in. powierzchowny urok, poczucie wyższości, patologiczne kłamstwa, manipulowanie innymi, brak wyrzutów sumienia, impulsywność, agresja czy chroniczne łamanie zasad. PCL-R jest szczególnie wykorzystywana w badaniach i kontekstach sądowo-kryminalnych. Wyniki badań sugerują, że może być przydatna m.in. w ocenie ryzyka recydywy czy problematycznych zachowań w instytucjach.
Psychopatia może mieć różne oblicza
Kolejnym problemem jest traktowanie psychopatii jak etykiety: ktoś albo jest psychopatą, albo nim nie jest. Współczesne badania nad osobowością coraz częściej pokazują jednak, że wiele cech występuje na kontinuum. Dotyczy to m.in. impulsywności, regulacji emocji czy empatii. Podobnie jest z cechami psychopatycznymi. W ramach PCL-R wyróżnia się m.in. cechy związane z interpersonalnym i emocjonalnym funkcjonowaniem - takie jak urok osobisty, manipulacja czy brak wyrzutów sumienia - oraz cechy związane z impulsywnością, agresją i zachowaniami antyspołecznymi.
Nie każda osoba, która wykazuje jeden z tych zestawów cech, będzie zachowywała się w ten sam sposób.
To może częściowo tłumaczyć, dlaczego wyniki poszczególnych badań bywają tak różne.
Problem z badaniami na mężczyznach
Jest jeszcze jedna kwestia. Duża część wcześniejszych badań nad psychopatią była prowadzona na mężczyznach, często osadzonych w więzieniach. To oznacza, że wiedza o psychopatii przez lata była budowana przede wszystkim na podstawie stosunkowo wąskiej grupy osób. Tymczasem sposób przejawiania się określonych cech może zależeć m.in. od płci, środowiska czy sytuacji życiowej. U kobiet zachowania związane z psychopatycznymi cechami mogą częściej przybierać formę mniej bezpośredniej agresji czy manipulacji relacyjnej.
Czy psychopatia więc istnieje?
Najbardziej uczciwa odpowiedź brzmi: nauka wciąż nie ma tu wszystkich odpowiedzi. Nie oznacza to, że osoby pozbawione empatii, manipulujące innymi czy przejawiające zachowania antyspołeczne nie istnieją. Takie cechy i zachowania są realne. Problem dotyczy raczej tego, jak je połączyć w jeden spójny konstrukt i jak wiarygodnie go zmierzyć. Być może psychopatia nie jest jedną, wyraźnie odgraniczoną cechą osobowości. Możliwe, że mamy do czynienia z kombinacją różnych cech, które mogą występować w różnym nasileniu i zmieniać się w zależności od sytuacji.
Źródło: theconversation.com
- Najsłynniejszy eksperyment psychologiczny otrzyma nowe życie. Tym razem w formie reality show Netflixa
- Milczysz podczas rozmów w grupie? Psychologia wie, co za tym stoi
- Drobne nagrody, wielka motywacja. Dlaczego warto celebrować małe sukcesy?
- Ślepota umysłu – jak funkcjonuje człowiek, który nie widzi i nie słyszy swoich myśli?
- 14 września to Dzień Walki z Wypaleniem Zawodowym. Jak przetrwać jeden z największych kryzysów XXI wieku?
