Ten horror z Ethanem Hawke’em oficjalnie przeraża najbardziej!
Październik to czas, gdy miłośnicy horrorów zacierają ręce na myśl o kolejnych filmowych maratonach grozy. Naukowcy z Science of Scare Project od kilku lat przeprowadzają eksperyment, w którym ochotnicy oglądają 250 anglojęzycznych horrorów, a ich reakcje są skrupulatnie mierzone – od średniego tętna, przez zmienność rytmu serca, aż po najwyższe skoki pulsu podczas seansu. Wszystko po to, by wyłonić film, który wywołuje największy strach.
W tym roku, podobnie jak w trzech poprzednich edycjach, bezkonkurencyjny okazał się „Sinister” z 2012 roku. Film zdobył imponujący „Scare Score” (pl. „wynik strachu”) – aż 96 na 100 punktów! „Sinister” nie tylko wywołuje gęsią skórkę, ale dosłownie przyspiesza bicie serca widzów, co potwierdzają naukowe pomiary.
Oficjalnie wybrano „najstraszniejszy horror wszech czasów”! Naukowcy nie mają wątpliwości
Co sprawia, że „Sinister” jest aż tak przerażający? Produkcja autorstwa producenta serii „Paranormal Activity” oraz scenarzysty i reżysera „Egzorcyzmów Emily Rose” opowiada o Ellisonie (Ethan Hawke), pisarzu kryminałów, który wraz z rodziną wprowadza się do domu na przedmieściach Pensylwanii. Szybko odkrywa na strychu tajemnicze taśmy – kroniki filmowe poprzednich mieszkańców, dokumentujące ich życie i... śmierć. Okazuje się, że w domu od lat dochodziło do brutalnych morderstw, a wszystkie zbrodnie łączy niepokojący motyw.
Ciekawość jest tu silniejsza niż strach, aż do momentu kiedy zło zapisane na taśmach, staje się rzeczywistością i zaczyna zagrażać nie tylko bohaterowi, ale także jego rodzinie. W miarę jak Ellison zagłębia się w mroczną historię domu, odkrywa spisek o wiele bardziej złowrogi, niż ktokolwiek mógłby się spodziewać.
Nowe horrory na liście, ale „Sinister” wciąż króluje
Choć każdego roku pojawiają się nowe produkcje, które próbują zdetronizować „Sinister”, film z Ethanem Hawke’em nie daje się zepchnąć z piedestału. W tegorocznym zestawieniu Science of Scare Project na drugim miejscu znalazł się „Host” z 2020 roku, a podium zamyka „Skinamarink” z 2022. Tuż za nimi uplasowały się „Naznaczony” (2010) oraz „Obecność” (2013). Wysoko oceniono także „Dziedzictwo. Hereditary” Ariego Astera z 2018 roku.
Wśród tegorocznych premier uwagę zwrócił nowy „Resident Evil”, w którym – jak podkreślają badacze – pojawił się „największy jump scare (nagłe, niespodziewane przestraszenie widza – przyp.red), jaki kiedykolwiek zarejestrowaliśmy”. Do pierwszej pięćdziesiątki najstraszniejszych filmów trafiły także inne nowości, takie jak „Obsesja” czy „Backrooms. Bez wyjścia”.
Dlaczego „Sinister” tak działa na widzów?
Eksperci podkreślają, że sukces „Sinister” tkwi nie tylko w fabule, ale także w atmosferze, budowaniu napięcia i sugestywnych obrazach. Film nie polega wyłącznie na efektownych jump scare’ach, ale konsekwentnie wprowadza widza w coraz większy niepokój. „Sinister” to przykład horroru, który nie daje wytchnienia i nawet po zakończeniu seansu trudno zapomnieć o tym, co zobaczyliśmy na ekranie.
Jeśli więc szukasz filmu, który naprawdę cię przestraszy, nauka nie pozostawia złudzeń – „Sinister” to wybór numer jeden. Czy odważysz się obejrzeć go w samotności podczas tegorocznego Halloween?
- Młoda Beata Tyszkiewicz zachwyca w tym filmie z 1963 roku. To zapomniana perła polskiego kina
- Nie „Władca Pierścieni” i nie „Helikopter w ogniu”. Oto najlepszy film 2001 roku! „Niesamowicie piękny i poruszający”
- Ten film dał nam jedną z najlepszych ról Brittany Murphy. Na Netflixie obejrzymy go jeszcze tylko przez chwilę!
- Użytkownicy Netflixa przypomnieli sobie o tym hicie sprzed 20 lat! To jeden z najchętniej oglądanych teraz filmów
- Ten film jest „najlepszy w swoim gatunku”! Ma 5 Oscarów i od dziś obejrzysz go na HBO Max
