My palimy znicze, oni palili ogniska. Tak nasi przodkowie obchodzili Dziady

Halloween co roku budzi w Polsce emocje. Nie brakuje osób, które krzywią się na widok dyniowych lampionów i przebierańców, uznając to święto za obcą tradycję. Tymczasem zapominamy, że nasi słowiańscy przodkowie również mieli własny zwyczaj związany z powrotem dusz zmarłych. Dziady były czymś znacznie więcej niż tylko wspominaniem tych, którzy odeszli...
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF FM? dodaj w Google
Nie Halloween, a Dziady. Tak nasi przodkowie świętowali przed laty, źródło: Shutterstock

Słowiańskie Dziady – historia

Dziady to święto, które dla Słowian miało wyjątkowe znaczenie. Przypadające na przełom października i listopada, było czasem, gdy wierzono, że dusze zmarłych powracają na ziemię, by odwiedzić swoich bliskich. To właśnie wtedy żywi starali się zapewnić im jak najlepsze przyjęcie, dbając o to, by przodkowie nie czuli się zapomniani. Wierzono, że od ich przychylności zależy urodzaj, zdrowie i pomyślność całej rodziny.

Etymologia i znaczenie Dziadów w kulturze Słowian

Sama nazwa „Dziady” wywodzi się z prasłowiańskiego języka i oznaczała zarówno przodka, jak i starca, który pełnił w rodzinie rolę autorytetu. Z czasem słowo to zaczęło również oznaczać duchy opiekuńcze, a nawet istoty nadprzyrodzone, które miały wpływ na życie domowników. W tradycji ludowej duchy przodków traktowano jako opiekunów domu i płodności, a ich obecność była nie tylko powodem do zadumy, ale i radości.

Autorstwa Stanisław Bagieński – Tygodnik Illustrowany № 44, 1904 (p. 67)
źródło: Obraz autorstwa Stanisława Bagieńskiego – Tygodnik Ilustrowany № 44, 1904 (p. 67), domena publiczna

Jak obchodzono Dziady? Rytuały Słowian

Słowiańskie Dziady były świętem niezwykle bogatym w rytuały. Najważniejszym z nich była uczta – wieczerza, podczas której przygotowywano potrawy specjalnie dla zmarłych. Na stołach pojawiały się kasze, miód, chleb, piwo, a także kutia, bliny i inne postne potrawy. Część jedzenia odkładano na bok, by duchy mogły się posilić. Wierzono, że zmarli przybywają do domów przez otwarte drzwi i okna, dlatego pozostawiano je szeroko otwarte przez całą noc.

Ogień odgrywał w tym czasie szczególną rolę – rozpalano ogniska przed domami, na rozstajach dróg i na cmentarzach. Miały one wskazywać drogę błądzącym duszom i chronić żywych przed złymi mocami. Współczesnym echem tego zwyczaju są zapalane na grobach znicze.

Zakazy i tabu podczas Dziadów

Dziady były świętem pełnym nakazów i zakazów. W tym czasie nie wolno było wykonywać żadnych prac gospodarskich, szczególnie takich, które mogłyby zranić lub spłoszyć duszę – jak szycie, rąbanie drewna czy krojenie nożem. Nie sprzątano stołu po wieczerzy, by duchy mogły się pożywić, a wody po myciu naczyń nie wylewano przez okno, by nie oblać niewidzialnego gościa z zaświatów. Każdy gest miał znaczenie, a najmniejsze przewinienie mogło sprowadzić na domowników nieszczęście.

Autorstwa Stanisław Bagieński – Tygodnik Ilustrowany № 44, 1904 (p. 66), Domena publiczna
źródło: Obraz autorstwa Stanisława Bagieńskiego – Tygodnik Ilustrowany № 44, 1904 (p. 66), Domena publiczna

Dziady a wędrowni żebracy

W wielu regionach Słowiańszczyzny szczególną rolę w czasie Dziadów pełnili wędrowni żebracy, zwani również dziadami. Uważano ich za osoby obdarzone wyjątkową mocą pośredniczenia między światem żywych i zmarłych. To im powierzano modlitwy za dusze przodków, hojnie obdarowując jedzeniem i datkami. Przekonanie to było tak silne, że żebracy stawali się niemalże świętymi gośćmi, których obecność miała zapewnić rodzinie pomyślność.

Dziady w literaturze

Obrzędy Dziadów znalazły swoje miejsce w kulturze i literaturze, najsłynniej w dramacie Adama Mickiewicza. To właśnie dzięki II części „Dziadów” wielu Polaków wyobraża sobie ten rytuał jako tajemnicze zgromadzenie przy świecach, prowadzone przez Guślarza, który przywołuje dusze zmarłych. W rzeczywistości jednak obrzędy te miały różny charakter – odprawiano je zarówno w domach, jak i na cmentarzach, a ich przebieg zależał od lokalnych tradycji.

Dziady a chrześcijaństwo

Z nadejściem chrześcijaństwa Kościół próbował wykorzenić pogańskie praktyki, jednak wiele z nich przetrwało w zmienionej formie. Zaduszki oraz Wszystkich Świętych, przypadające na początek listopada, to właśnie efekt chrystianizacji dawnych słowiańskich świąt. W niektórych regionach duchowni uczestniczyli w obchodach Dziadów, odmawiając modlitwy na cmentarzach.

Chociaż przez wieki rytuały Dziadów ulegały zapomnieniu, dziś coraz częściej wracają do łask. W Polsce, na Białorusi czy Ukrainie organizowane są rekonstrukcje dawnych obrzędów, a grupy rodzimowiercze celebrują święto przodków zgodnie z tradycją. 

Góra św. Anny, obchody Dziadów w 2005 r.
źródło: Góra św. Anny, obchody Dziadów w 2005 r. ,fot. Krzysztof Świderski/PAP

Dziady a Halloween

Dziady są głęboko zakorzenione w kulturze słowiańskiej, natomiast Halloween przywędrowało do Polski z Zachodu i zyskuje popularność głównie wśród młodszych pokoleń. Oba święta mają jednak wspólny mianownik: celebrują pamięć o zmarłych i są próbą oswojenia śmierci. Każda z tych tradycji wyraża jednak inne podejście – od radosnego świętowania, przez refleksję, po magiczne rytuały.

Halloween wywodzi się z celtyckiego święta Samhain, obchodzonego w nocy z 31 października na 1 listopada. Celtowie wierzyli, że tego dnia granica między światem żywych i zmarłych się zaciera, a duchy mogą odwiedzać ludzi. W tradycji celtyckiej palono ogniska, przebierano się i składano ofiary, by odstraszyć złe duchy. Współczesne Halloween, szczególnie popularne w Stanach Zjednoczonych, to przede wszystkim zabawa: dzieci przebierają się, zbierają słodycze, a domy ozdabia się dyniowymi lampionami.

Zarówno Dziady, jak i Halloween mają swoje korzenie w dawnych, pogańskich obrzędach związanych z cyklem przyrody i zmianą pór roku. W obu świętach pojawia się motyw powrotu dusz na ziemię, palenia ognisk oraz składania ofiar lub poczęstunków. Różni je jednak charakter: Dziady to przede wszystkim czas refleksji, pamięci i rodzinnego spotkania z przodkami, natomiast Halloween to święto nastawione na zabawę, przebieranki i strach w kontrolowanej formie.

Zobacz także
Czy katolik może obchodzić Halloween? Oto co mówi Kościół
Zbliża się ostatni dzień października, a wraz z nim powraca pytanie: czy katolik może świętować Halloween? Stanowisko Kościoła katolickiego od lat pozostaje niezmienne, a temat niezmiennie budzi emocje zarówno wśród wiernych, jak i osób spoza…

Źródło: uwr.edu.pl, swps.pl, isap.info.pl

Czytaj dalej: