Lewandowscy bawili się na koncercie światowej gwiazdy. Gdy pokazano ich na telebimie, natychmiast rozległy się okrzyki

Robert Lewandowski zakończył swoją czteroletnią przygodę w barwach FC Barcelony. Zanim jednak reprezentant Polski po raz ostatni wybiegł na boisko w koszulce Dumy Katalonii, wybrał się wraz z żoną Anną oraz grupą przyjaciół na wyprzedany koncert Bad Bunny'ego. Gdy obecność piłkarza została dostrzeżona przez tłum, na stadionie doszło do niezwykłych scen.
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF FM? dodaj w Google
fot. PATRICK T. FALLON/AFP/East News; Rex Features/East News

Robert i Anna Lewandowscy szaleją na koncercie Bad Bunny’ego w Barcelonie

Za Robertem Lewandowskim niezwykle intensywny okres związany z zakończeniem kariery w barwach FC Barcelony. Tuż przed swoim ostatnim występem dla katalońskiego klubu piłkarz pozwolili sobie na chwilę rozluźnienia i wspólnie z Anną Lewandowską wybrał się na koncert portorykańskiego megagwiazdora Bad Bunny’ego. Wydarzenie, które odbyło się na Estadi Olímpic Lluís Companys w Barcelonie, zainaugurowało europejską część trasy „Debí Tirar Más Fotos World Tour”. W ramach tournée już 14 lipca Bad Bunny wystąpi także na PGE Narodowym w Warszawie.

W wydarzeniu uczestniczyli także inni zawodnicy Barcelony i ich partnerki, w tym Wojciech Szczęsny oraz Marina Łuczenko-Szczęsna. Atmosfera była wyjątkowa – muzyka, taniec i radość udzieliły się wszystkim obecnym. Anna Lewandowska chętnie relacjonowała wieczór w mediach społecznościowych, publikując zdjęcia i nagrania z koncertu.

„Ten koncert był absolutnie szalony, najlepszy w historii!” – napisała podekscytowana trenerka na Instagramie.

Lewandowscy skradli show na koncercie Bad Bunny’ego. Bawili się w strefie VIP

Podczas koncertu Robert i Anna Lewandowscy bawili się w ekskluzywnej strefie La Casita – charakterystycznym różowym domku ustawionym na środku płyty stadionu, do którego Bad Bunny często zaprasza gości i celebrytów, czyniąc ich częścią widowiska. Sportowa para tańczyła i świętowała w rytm latynoskiej muzyki. Kilkukrotnie też zostali pokazani na stadionowych telebimach.

Post on Instagram

Lewandowscy na telebimie, a fani skandują: „Lewy, zostań!”

Gdy Lewandowscy pojawił się na wielkich ekranach, fani zgromadzeni na stadionie natychmiast zaczęli głośno skandować nazwisko polskiego napastnika. Na nagraniach, które szybko obiegły media społecznościowe, słychać okrzyki: „Lewy, zostań”.

Piłkarz z uśmiechem na twarzy pozdrawiał kibiców i machał w ich stronę, dziękując im za wsparcie oraz sympatię. W doping włączyła się również Anna Lewandowska, która wspólnie z kibicami skandowała nazwisko męża.

Robert Lewandowski odszedł z FC Barcelony

Koncert Bad Bunny’ego był jednym z ostatnich momentów Roberta Lewandowskiego przed definitywnym zamknięciem rozdziału w Dumie Katalonii. Dzień później, 23 maja, piłkarz rozegrał swój ostatni mecz w barwach FC Barcelony, kończąc czteroletni etap pełen sukcesów i sportowych emocji. 

W pożegnalnym wpisie opublikowanym wcześniej w mediach społecznościowych Lewandowski podsumował swój czas w Barcelonie słowami:

„Po czterech latach pełnych wyzwań i ciężkiej pracy nadszedł czas, aby iść dalej. Odchodzę z poczuciem, że misja jest ukończona. Cztery sezony, trzy mistrzostwa. Nigdy nie zapomnę miłości, którą otrzymałem od fanów od moich pierwszych dni. Katalonia to moje miejsce na ziemi” — napisał Lewy.

Zobacz także
Robert Lewandowski żegna się z Barceloną. Dostanie miliony w nowym klubie, ale zamieszka tam bez rodziny
Robert Lewandowski zakończył czteroletnią przygodę z FC Barceloną. W swoim ostatnim meczu zdobył gola przeciwko Valencii, a po końcowym gwizdku pożegnał się z kibicami i kolegami z drużyny, nie kryjąc przy tym wzruszenia. Teraz najważniejsze pytanie…
Czytaj dalej: