Mógł być Jamesem Bondem, ale odmówił. Dziś bardzo tego żałuje

Dick Van Dyke, legenda amerykańskiego kina, mógł zostać jednym z najbardziej rozpoznawalnych agentów 007 w historii. Dziś, tuż przed setnymi urodzinami, otwarcie przyznaje, że odrzucenie roli Jamesa Bonda było jedną z największych pomyłek w jego karierze.
Mógł być Jamesem Bondem, ale odmówił, fot. East News/Shutterstock

Dick Van Dyke – szansa na rolę życia

James Bond to postać, która od ponad sześciu dekad elektryzuje widzów na całym świecie. W rolę agenta 007 wcielali się najwięksi aktorzy, a każda zmiana odtwórcy budziła ogromne emocje. Niewielu jednak wie, że po odejściu Seana Connery’ego propozycję zagrania Bonda otrzymał Dick Van Dyke – trzykrotny laureat nagrody Emmy, znany z takich filmów jak „Mary Poppins”.

Zobacz także
To wszyscy agenci 007. Przypominamy odtwórców roli Jamesa Bonda. Kto był najlepszy?
Odkąd w lutym 2025 roku świat obiegła informacja o przejęciu praw do filmów o Jamesie Bondzie przez Amazon, fani kultowej serii z niecierpliwością czekają na ogłoszenie nowego odtwórcy roli agenta 007. Przez ponad 60 lat w postać Bonda...

Dlaczego Dick Van Dyke odmówił roli agenta 007?

W programie „Today” 99-letni Van Dyke potwierdził, że producent serii, Albert Broccoli, zaproponował mu rolę Bonda. Aktor przyznał, że jednym z powodów odmowy był jego amerykański akcent, który – jak sam żartował – nie pasował do brytyjskiego szpiega. Jednak to nie wszystko. Van Dyke obawiał się także reakcji fanów, którzy kojarzyli go głównie z ciepłymi, familijnymi produkcjami. Bał się, że publiczność nie zaakceptuje go w zupełnie nowej, szpiegowskiej odsłonie.

Zobacz także
To on przejmie licencję na zabijanie? Wielki powrót Bonda coraz bliżej!
James Bond znów rozgrzewa emocje kinomanów! Po odejściu Daniela Craiga trwają spekulacje, kto wcieli się w kultowego agenta 007. Wśród kandydatów wymienia się Regé-Jean Page’a, gwiazdę „Bridgertonów”. Czy to on zostanie...

Decyzja, której żałuje po latach

Choć w tamtym czasie wydawało się to rozsądne, dziś aktor nie ukrywa żalu. Przyznaje, że rola Bonda mogła być przełomem w jego karierze i otworzyć przed nim zupełnie nowe możliwości.  Dick Van Dyke już 13 grudnia skończy sto lat. Z tej okazji ukazała się jego książka „100 Rules for Living to 100: An Optimist’s Guide to a Happy Life”, w której dzieli się swoimi sposobami na długowieczność i radość życia. W grudniu do amerykańskich kin trafi także dokument „Dick Van Dyke: 100th Celebration”, nad którym reżyser Steve Boettcher pracował przez trzy dekady.

Zobacz także
To ona będzie nową dziewczyną Bonda? Gwiazda „Białego Lotosu” na celowniku twórców
Odkąd w 2021 roku Daniel Craig zakończył swoją przygodę z serią filmów o agencie 007, nie cichną spekulacje na temat tego, kto przejmie po nim pałeczkę. Wśród kandydatów na najpopularniejszego brytyjskiego szpiega znalazło się wiele...

Źródło: PAP Life

Czytaj dalej: