Oto nowy numer jeden na Netflixie! W obsadzie laureat dwóch Oscarów

W netflixowym rankingu TOP10 znów nastąpiło przetasowanie. Tym razem na pozycji lidera uplasował się filmowy kryminał, w którym wystąpili między innymi Robert De Niro oraz Adam Scott. O czym opowiada ta produkcja?
fot. DAVID LEE, źródło: Netflix
  • Film „Szeptacz” z Robertem De Niro i Adamem Scottem zadebiutował na Netflixie 28 sierpnia.
  • Obraz szybko zdobył pierwsze miejsce w rankingu TOP10.
  • Odwiedź stronę główną RMF FM.

Nowości na Netflixie: „Szeptacz”

28 sierpnia na platformie Netflix ukazał się nowy film aktora i reżysera Jamesa Ashcrofta. Produkcja bardzo szybko zyskała zainteresowanie polskich widzów i błyskawicznie wdrapała się na sam szczyt rankingu dziesięciu najchętniej oglądanych filmów w serwisie. Na podium wyprzedziła „Tajemniczą kobietę” oraz „Grand Theft Auto VI: Szersze spojrzenie”. W dalszej części zestawienia uplasowały się następujące tytuły: „Pojmanie El Chapo”, „Shrek”, „Shrek 2”, „2012”, „Dzień sądu”, „Ostatni dom”, „Shrek Forever”.

Zobacz także
Ten serial nominowano do Złotego Globu! Netflix we wrześniu usunie go ze swojej biblioteki
To ostatni moment na seans jednego z najpopularniejszych i najlepiej ocenianych seriali komediowych ostatnich lat. Już we wrześniu z biblioteki polskiego Netflixa znikną wszystkie cztery sezony kultowego „Dobrego miejsca”. Sprawdź, do kiedy…

O czym jest „Szeptacz”? 

Obraz jest filmową adaptacją powieści Alexa Northa, która znalazła się na liście bestsellerów „New York Timesa”. Kiedy ośmioletni syn Toma zostaje porwany, owdowiały autor kryminałów zwraca się o pomoc do swojego dawno niewidzianego ojca, emerytowanego detektywa. Ten niespodziewanie odkrywa, że zaginięcie chłopca może być powiązane ze sprawą skazanego kilka dekad temu seryjnego mordercy, który znany był jako „Szeptacz”.

W obsadzie „Szeptacza” znalazł się miedzy innymi jeden z najlepszych amerykańskich aktorów – Robert De Niro. Mężczyzna jest laureatem dwóch Oscarów za filmy „Wściekły Byk” oraz „Ojciec chrzestny II”. Na ekranie pojawiają się też zdobywca dwóch Złotych Globów Michael Keaton („Birdman”) i Adam Scott („Rozdzielenie”). 

Post on Instagram

„Aktorzy się starają, ale to za mało”

Choć obsada i popularność w steamingu sugerują, że mamy do czynienia z hitem, to opinie widzów są jednak mieszane. Internauci doceniają grę aktorską, ale zwracają uwagę na dość przeciętną fabułę. Zdaniem niektórych literacki pierwowzór był całkiem niezły, ale to w ekranizacji coś poszło nie tak. Patrząc na oceny, to na Filmwebie produkcja ma średnią 5,9 na 10, na IMDb jest nieco wyżej, bo 6,2

  • No przeciętnie bardzo - nie ma tu ani klimatu, ani napięcia, ani emocji. Fabuła korzysta z klisz, ale nie to jest największym problemem - przecież klisze mogą działać świetnie. Tylko że tutaj brakuje własnego pomysłu, atmosfery albo sposobu prowadzenia scen, który by te klisze odświeżył. I to generuje najgorszy rodzaj przewidywalności - nie tylko wiesz, jak się skończy, ale praktycznie wiesz, co wydarzy się za 30 sekund... Aha, i niespecjalnie cię obchodzą losy bohaterów...
  • Obsada to nie wszystko. Film stara się budować napięcie, ale zwyczajnie tutaj to nie wychodzi. Aktorzy się starają, ale to za mało. (…) Całość niestety się nie broni. 
Czytaj dalej: