Osioł w „Shreku 5” będzie miał głos Macieja Stuhra? Aktor komentuje

Kto będzie dubbingował Osła w nowej części „Shreka”? Po śmierci Jerzego Stuhra pojawiły się głosy, że tej roli powinien podjąć się Maciej Stuhr. Teraz aktor zabrał głos w tej sprawie, przedstawiając swój punkt widzenia.
Maciej Stuhr. Fot. Piotr Matusewicz, źródło: East News
  • Po śmierci Jerzego Stuhra pojawiły się spekulacje, że rolę Osła w polskim dubbingu „Shreka 5” mógłby przejąć jego syn, Maciej Stuhr.
  • Maciej Stuhr przyznał, że z jednej strony byłoby to dla niego symboliczne i ważne, ale z drugiej strony obawia się, że trudno będzie dorównać ojcu i nie chce zawieść fanów.
  • Odwiedź stronę główną RMF FM.

„Shrek 5”. Maciej Stuhr weźmie udział w dubbingu?

Kiedy w mediach pojawiła się informacja o tym, że do kin trafi piąta część przygód Shreka, wiele osób zaczęło zastanawiać się, czylim głosem w polskiej wersji językowej będzie mówił Osioł. Do tej pory odpowiadał za to Jerzy Stuhr, za co pokochali go nie tylko najmłodsi widzowie. Wybitny aktor, reżyser i pedagog zmarł w lipcu 2024 roku, pozostawiając ogromną pustkę.

W gąszczu domysłów na temat przyszłości polskiego dubbingu w „Shreku 5” pojawiły się także głosy sugerujące, że schedę po ojcu powinien przejąć Maciej Stuhr. Co na ten temat sądzi sam zainteresowany? Aktor odpowiedział na to pytanie, goszcząc w podcaście „W stylu Krychowiaka”.

Maciej Stuhr komentuje

Maciej Stuhr zawodowo jest aktywny na wielu polach. Podczas gdy jedni doskonale pamiętają go z kultowych komedii, inni połączą go z serialowymi bohaterami lub ze stand-upem. Czy do tej historii zawodowej Stuhr chciałby dopisać dubbing w „Shreku”?

Zastanawiam się nad tym – odpowiedział na pytanie Grzegorza Krychowiaka, dodając:

„Z jednej strony by to było super miłe, jakieś symboliczne i nobilitujące dla mnie i urocze, ważne. Z drugiej strony bardzo niebezpieczne, bo myślę, że strasznie trudno będzie zrobić to lepiej niż Jerzy Stuhr. Zresztą już same reakcje na zwiastuny nowego ‘Shreka’ pokazują, że bardzo trudno jest wejść dwa razy do tej samej wody i prawdopodobieństwo, że ludzie będą rozczarowani i zawiedzeni, jest spore.”

Aktor podkreślił także, że – jak dotąd – nie otrzymał takiej propozycji, więc trudno mu mówić o możliwych rozwiązaniach:

„(…) W ogóle to jest bardzo dziwna, śmieszna, ale też krępująca dla mnie sytuacja. Bo wiesz, tak naprawdę mi tego jeszcze tak oficjalnie nikt nie zaproponował. Jest jakaś społeczna dyskusja o tym, czy ja mam to robić, czy ktoś inny, a klamka jeszcze nie zapadła. Więc myślę, że co życie przyniesie, to zobaczymy.”

We wspomnianej rozmowie dla RMF FM Maciej Stuhr podzielił się również osobistymi przemyśleniami na temat odejścia taty. Całą rozmowę możecie zobaczyć tutaj.

chcesz widzieć więcej artykułów od RMF FM? dodaj w Google
Czytaj dalej: