Adam Sztaba i Dorota Szelągowska rozstali się po 13 latach. „Dwie dosyć wyraźne osobowości i rzeczywiście żadna nie odpuściła”
Związek Adama Sztaby i Doroty Szelągowskiej rozpoczął się w 2002 roku. Po ponad dekadzie para zdecydowała się na ślub. Małżeństwo przetrwało jedynie dwa lata - w 2015 roku para ogłosiła rozwód. Rozstanie nastąpiło w momencie, gdy kariera telewizyjna Szelągowskiej nabierała tempa. Jak dziś kompozytor wspomina łączącą go z architektką relację? W niedawnym wywiadzie w podcaście „Faktu” pt. „Przełomy” Adam Sztaba wrócił wspomnieniami do tamtego okresu.
Dwie dosyć wyraźne osobowości i rzeczywiście żadna nie odpuściła. Ona wcześniej zaczęła tak naprawdę swoją karierę telewizyjną, bo przecież miała tam lat 18, może nawet jeszcze mniej, kiedy był „Rower Błażeja”. Program bardzo oglądany w tamtych czasach. Myślę sobie, że miała też oczywiście wielki talent pisarski
- przyznał w rozmowie z Moniką Richardson.
CZYTAJ TAKŻE: Antoni Sztaba o wpływie swojego nazwiska na karierę. „Ludzi nie przekonasz”
Adam Sztaba szczerze o Dorocie Szelągowskiej: „ja widziałem, jaki miała potencjał”
Adam Sztaba podkreślił, że początki medialnej kariery jego żony nie były łatwe. Szelągowska musiała mierzyć się z zarzutami o nepotyzm, związanymi zarówno z popularnością swojej matki, Katarzyny Grocholi, jak i z faktem bycia partnerką znanego kompozytora.
Cały czas tak naprawdę z rozmów wynikało, że blokuje ją ta sytuacja, dzisiaj dosyć aktywna w mediach społecznościowych, czyli podejrzenia o nepotyzm. Że jak mama, to już nie córka. A tu jeszcze mąż, czy przyszły mąż, bo myśmy długo byli przecież przed małżeństwem, ale łącznie to było prawie 13 lat. Więc ją to bardzo blokowało, ale ja widziałem, jaki miała potencjał. No przecież to jest dziewczyna, która rzeczywiście mogłaby różne rzeczy wykonywać. I kilka zawodów uprawiać
- wyznał Sztaba. Szelągowska znalazła własną zawodową drogę. Dziś 46-latka jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych prezenterek i projektantek w Polsce.
Adam Sztaba o powodach rozstania: „każdy związek ma datę ważności”
Adam Sztaba, zapytany o przyczyny rozpadu związku, przyznał, że do dziś trudno mu wskazać jeden konkretny powód.
Tak się to potoczyło. Nie wiem, czy ja znajduję jakieś takie jasne powody. Może, jak mi powiedziała kiedyś Monika Richardson, każdy związek ma datę ważności
- podsumował szczerze.
CZYTAJ TAKŻE: Sztaba przekazał nowe wieści o Zapendowskiej. „W tajemnicy dopowiem…”
