Steczkowska szczerze o występie ze Skolimem w Sopocie. „To było dla mnie za dużo”

Justyna Steczkowska i Skolim po raz pierwszy zaśpiewali na żywo przed publicznością swój wspólny utwór „Mamacita”. Steczkowska w rozmowie z RMF FM wypowiedziała się na temat ich debiutu podczas Sopot Hit Festiwal. - Olbrzymi stres. Ja nie wiem, to po prostu było dla mnie chyba za dużo – mówiła, podkreślając jednak, że warto wychodzić ze swojej strefy komfortu.
Justyna Steczkowska i Skolim wystąpili podczas Sopot Hit Festiwal, fot. Świderski, źródło: AKPA
  • Justyna Steczkowska i Skolim po raz pierwszy wykonali na żywo swój wspólny utwór „Mamacita” podczas Sopot Hit Festiwal.
  • Artystka podkreśliła, że duet łączy dwa różne światy muzyczne, a wyjście ze strefy komfortu jest dla niej ważne.
  • Współpraca Steczkowskiej ze Skolimem rozpoczęła się od długich rozmów i dobrej chemii, a artystka chwaliła swojego partnera jako kulturalnego i miłego człowieka.

Sopot Hit Festiwal. Steczkowska o występie z Skolimem

Justyna Steczkowska w rozmowie z RMF FM nie ukrywała, że występ na Sopot Hit Festiwal w duecie ze Skolimem był dla niej ogromnym wyzwaniem. Choć ma niezwykle duże doświadczenie sceniczne, dwukrotna reprezentantka Polski na Eurowizji nie kryła, że tym razem występ w Sopocie kosztował ją bardzo dużo stresu. 

Olbrzymi stres. Ja nie wiem, to po prostu było dla mnie chyba za dużo. Ale jakoś się udało. Poszliśmy dalej, więc pierwsze koty za płoty. Każde nasze kolejne wykonanie na żywo będzie zapewne sto razy lepsze – mówiła. 

Artystka podkreśliła, że duet ze Skolimem jest dla niej wyjściem ze swojej strefy komfortu ze względu na to, że reprezentują dwa zupełnie inne światy muzyczne. Zaakcentowała jednak, że każde takie doświadczenie jest dla niej bardzo cenne, gdyż pomaga się jej rozwijać

Czułam stres, pomimo tego, że ja uwielbiam Skolima. Naprawdę to jest bardzo fajny chłopak. To są tak dwa różne światy, że za każdym razem, jak wychodzisz poza strefę swojego komfortu, to czujesz się po prostu zagubiony. Ale ma to dobre strony, proszę państwa. Poza strefą komfortu dopiero się rozwijamy, uczymy nowych rzeczy, więc uważam, że to dobrze dla mnie w moim wieku, żeby się nie zastać w jednej pozie, w jednym kierunku, nie formatować sobie myślenia, tylko być ciągle otwartym na nowe rzeczy. I dlatego cieszę się, że to się wydarzyło. Kosztowało mnie to trochę stresu, ale żyję. Idziemy dalej.

Steczkowska o kulisach pracy ze Skolimem

Justyna Steczkowska opowiedziała nam też o kulisach współpracy ze Skolimem, zaznaczając, że zaczęła się ona od bardzo długich rozmów. – Było super! – mówiła, zdradzając, że złapali dobry kontakt

Byliśmy w studio Crack House, także mieliśmy bardzo dobry taki przelot. Gadaliśmy ze sobą długo. Najpierw trzy godziny gadaliśmy, potem zabraliśmy się do pracy. Dlatego musieliśmy się spotkać jeszcze dwa razy, ponieważ za długo gadaliśmy na początku, ale zawsze fajnie nam się gadało, więc korzystaliśmy z tych chwil, których w życiu artysty jest bardzo mało – wspominała Steczkowska.

O swoim scenicznym partnerze wypowiedziała się w samych superlatywach: 

Fajny, kulturalny, miły. Super! – mówiła dla RMF FM. 

Zobacz także
„Ostatni raz widziałam Krzysia...”. Poruszające wyznanie Edyty Górniak o Krawczyku
Rozpoczął się Polsat Hit Festiwal. W pierwszy dzień odbył się wyjątkowy koncert poświęconym pamięci Krzysztofa Krawczyka. Edyta Górniak, która wystąpiła na scenie z utworem „My Cyganie”, w rozmowie z RMF FM podzieliła się osobistymi wspomnieniami o…
Czytaj dalej: