Maja Chwalińska zwróciła się do kibiców. „Teraz czas na...”

Jeszcze do niedawna mało kto znał jej nazwisko, teraz mówi o niej cały świat! 24-letnia Maja Chwalińska dała niesamowity występ podczas minionego turnieju Rolanda Garrosa we Francji. Tenisistka szła jak burza i wywalczyła sobie miejsce w finale, w którym ostatecznie zajęła drugie miejsce. Teraz nasza gwiazda zwróciła się do wszystkich w mediach społecznościowych.
Maja Chwalińska, źródło: East News
  • Maja Chwalińska, 24-letnia tenisistka, osiągnęła historyczny sukces, docierając do finału turnieju Rolanda Garrosa.
  • Po powrocie do Polski została gorąco powitana przez kibiców na lotnisku.
  • W mediach społecznościowych podziękowała za wsparcie i zapowiedziała, że teraz skupi się na odpoczynku i regeneracji.
  • Odwiedź stronę główną RMF FM.

Maja Chwalińska zwróciła się do Polaków

Maja Chwalińska wróciła już z Paryża do Polski. Tenisistka mogła już na własnej skórze przekonać się, jak to jest zdobyć błyskawiczną sławę i rozpoznawalność. Jej lot został nazwany LOTMAJA i był najczęściej śledzonym lotem w aplikacji Flightradar24. Mało tego, w poniedziałek na warszawskim lotnisku tłumnie czekali na nią kibice, którzy osobiście chcieli podziękować jej za tak wspaniałe emocje, jakich im dostarczyła. 

Teraz tenisistka zwróciła się do wszystkich za pośrednictwem mediów społecznościowych. Podziękowała za doping, wsparcie oraz tak miłe przyjęcie w kraju. 

Chciałabym z całego serca podziękować wszystkim kibicom za ogromne wsparcie, które otrzymywałam przez ostatnie tygodnie, oraz za tak ciepłe przyjęcie mnie w Polsce. Jestem niezwykle wdzięczna za każdą wiadomość i każde dobre słowo. 

Zapowiedziała też, czym będzie zajmować się w najbliższym czasie: 

Teraz czas na odpoczynek i regenerację. 

podziękowania i zapowiedź przerwy na regenerację

fot. Instagram

Niesamowity sukces Chwalińskiej we Francji

24-latka jak najbardziej zasłużyła na odpoczynek. Jej występy podczas French Open śledziła cała Polska! Nasza gwiazda dotarła aż do finału, co jest historycznym wydarzeniem! Jako pierwsza kwalifikantka w erze open, awansowała do finału Rolanda Garoosa. Turnej zakończyła na drugim miejscu – na swojej drodze pokonała między innymi Dianę Sznajder i Marię Sakakari, w walce o zwycięstwo przegrała z Mirrą Andriejewą. 

Post on Instagram

Grę Polki doceniła nawet prawdziwa legenda tenisa, czyli Venus Williams. Kobieta na antenie TNT powiedziała, że oglądanie pojedynków Chwalińskiej daje jej dużo frajdy: 

- To jest jak sen. Oglądanie jej daje tyle radości. To wygląda tak, jakby nawet ona nie potrafiła w to uwierzyć i starała się sama z tego obudzić. Przeszła długą drogę, a to naprawdę jest historia „kopciuszka" – stwierdziła. 

Williams przyznała też, że już wcześniej czuła, że to właśnie Maja dojdzie do finału. 

Czytaj dalej: