Agata Młynarska żałuje tego, co się stało? Dziennikarka ujawnia kulisy odejścia z TVP: „twarz ma się jedną”

Agata Młynarska, jedna z najbardziej rozpoznawalnych polskich dziennikarek, w ostatnim wywiadzie wróciła do przełomowych momentów swojej kariery. Szczerze opowiedziała o pracy w TVP, a także o powodach, które skłoniły ją do odejścia. „Twarz ma się jedną” - przyznała.
Agata Młynarska, fot. AKPA; Sebastian Gora Photo/Shutterstock.com

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego Agata Młynarska zdecydowała się odejść z Telewizji Polskiej.
  • Jak dziennikarka ocenia atmosferę i zmiany polityczne w TVP.
  • Jakie wartości są dla niej najważniejsze w pracy zawodowej i życiu osobistym.

Agata Młynarska o odejściu z TVP. „twarz ma się jedną”

Agata Młynarska rozpoczęła swoją zawodową przygodę z Telewizją Polską w grudniu 1990 roku, prowadziła takie programy jak „Obserwator”, „Świat kobiet” czy „Pytanie na śniadanie”. Po latach pracy i licznych sukcesach, dziennikarka zdecydowała się na odejście z TVP w 2016 roku. W szczerym wywiadzie z Plotkiem przyznała, że na jej decyzję wpłynęły zmiany polityczne i atmosfera w stacji.

Przyszedł nowy prezes, wszystko było jasne, a byłoby moją naiwnością, gdybym ja tego nie dostrzegła. Dlatego odeszłam jako pierwsza

- wspomina Młynarska, nawiązując do objęcia stanowiska przez Jacka Kurskiego.

Kajra o kulisach zakończenia współpracy z TVP. „Jest mi przykro”. Sławomir reaguje na wyznanie żony

Dziennikarka podkreślała, że każda ekipa telewizji publicznej była w pewnym stopniu polityczna, jednak zmiany zachodzące w 2016 roku były dla niej nie do zaakceptowania. „Każda ekipa telewizji publicznej jest jakoś polityczna, ale może być polityczna bardziej lub mniej. Może bardziej respektować wolność słowa lub mniej” - mówiła. Czy dziś żałuje tej decyzji? Wspominając ostatni format („Świat się kręci”), który prowadziła, powiedziała wprost: 

To był tak cudowny program, on był tak lubiany przez ludzi, a twarz ma się jedną, że nie wolno takich rzeczy sprzedać i przehandlować.

Dziennikarka o swojej pracy w telewizji publicznej: „bardzo dobrze widać było, kiedy interes polityczny brał górę nad rozsądkiem”

Agata Młynarska otwarcie opowiedziała o kulisach rozmów, jakie toczyły się w TVP podczas zmian na najwyższych szczeblach. Wspominała spotkanie z nowym prezesem oraz próby przekonania jej do pozostania w stacji. „Powiedział, że nas przyjmie, że z nami porozmawia, kazał nam czekać na wizytę i rozmowę, nie wiem, trzy, cztery godziny” - zdradziła dziennikarka.

Agata Młynarska szczerze o chorobie. Zaczęło się wiele lat temu

Następnie, jak opowiadała 61-latka, do rozmowy przystąpił dyrektor telewizyjnej Jedynki, który próbował ją przekonać różnymi obietnicami. „Miałam tam złote góry obiecywane, a przecież doskonale wiem, co się za tym kryło. Chodziło o to, żeby nas uciszyć. Wiedziałam, że ja nie chcę robić programu w takich warunkach” - wyjaśniała. Dziennikarka podkreśliła, że nie wyobrażała sobie prowadzenia programu w atmosferze braku wolności i swobody twórczej.

Młynarska przywołała również słowa swojego ojca. „to jest tekst, który jest moim kompasem”

Podczas wywiadu Agata Młynarska odniosła się także do wartości, które są dla niej najważniejsze. Przywołała słowa swojego ojca - Wojciecha Młynarskiego, które od lat stanowią jej moralny kompas.

Bo chociaż jest niejeden szlak, po którym trudniej iść, lecz idąc tak, nie musisz brnąć w pochlebstwa dym i kark ugiąć przed byle kim, rozważ tę myśl, a potem idź, idź własną drogą

- cytowała dziennikarka.

Agata Młynarska podkreśliła, że chce być uczciwa wobec siebie i nie patrzy na decyzje innych. Jej decyzja o odejściu z TVP była podyktowana właśnie tymi wartościami. „To jest tekst, który zbudował mój kręgosłup moralny, to jest tekst, który jest moim kompasem” - dodała.
Dziennikarka nie żałuje swojej decyzji i podkreśla, że najważniejsza jest dla niej spójność z własnymi przekonaniami.