Stało się po 32 latach „Jeden z dziesięciu”. Poruszenie na całą Polskę

Historyczny moment w „Jeden z dziesięciu”. W prowadzonym przez Tadeusza Sznuka od ponad trzydziestu lat teleturnieju po raz pierwszy uczestnikowi udało się przekroczyć w całej serii 1 tys. punktów. Kim jest nowy rekordzista programu?
Rekord wszech czasów w „Jeden z dziesięciu”, źródło: PAP

Nowy rekord w „Jeden z dziesięciu”

Poniedziałkowe wydanie „Jednego z dziesięciu” przejdzie do historii. 5 października TVP2 pokazała wielki finał 155. serii teleturnieju, który gości na antenie od 1994 roku. Choć prowadzony przez Tadeusza Sznuka program jest realizowany już od ponad trzech dekad, dopiero teraz komuś udało się zdobyć ponad tysiąc punktów.

Historyczny wynik należy do Sebastiana Witkowskiego, emeryta wojskowego z Blachowni, który w swojej edycji osiągnął rekordowy wynik 1016 punktów. Za wygranie wielkiego finału otrzymał 40 tysięcy złotych, a za zdobyte punkty – kolejne 10 tysięcy złotych.

„O tym, że osiągnąłem rekordowy wynik, wspomniała mi mimochodem jedna z osób pomagających przy realizacji tego teleturnieju. W pierwszej chwili jej nie uwierzyłem, bo wydawało mi się, że już osiągnięto wynik znacznie przekraczający tysiąc punktów. Po chwili jednak uznałem, że ta osoba raczej mnie nie wkręca; w końcu pracuje przy tym programie od lat, więc chyba wie, co mówi. I wtedy sobie pomyślałem: ‘no to miło’” – ujawnił w wypowiedzi dla TVP rekordzista.

Post on Instagram

Sebastian Witkowski zdobył 1016 punktów

Dla Sebastiana Witkowskiego nie był to pierwszy udział w programie „Jeden z dziesięciu”. Już w 2021 roku wygrał 124. serię teleturnieju Tadeusza Sznuka, zdobywając wówczas łącznie 555 punktów. Wówczas, pytany o to, dlaczego zgłosił się do rozgrywki, wyjaśniał, że „lubi grać, a w tej grze ocenił, że ma szanse trochę pograć”. Teraz mówi:

W tym teleturnieju liczba uzyskanych punktów jest sprawą dosyć przypadkową, losową. Teraz udało mi się uzyskać ich ponad 1000, natomiast pięć lat temu to było 555.

I dodaje: „Tymczasem moja wiedza nie jest bynajmniej teraz dwa razy większa niż pięć lat temu, jakby wynikało z porównania powyższych wyników. Cyferki, które wyświetlają się na stanowiskach graczy, nie są wymiernym wskaźnikiem poziomu ich wiedzy, lecz raczej tego, na jak brawurową grę się zdecydowali i na ile im w tym dniu dopisywało szczęście. Oczywiście zawsze szczęściu trzeba pomóc i im większa wiedza, tym tego szczęścia mniej potrzeba, ale zawsze jest ono niezbędne”.

Post on Instagram
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF FM? dodaj w Google
Czytaj dalej: