Wpływ ekranów na mózg dziecka
Wczesne dzieciństwo to czas intensywnego rozwoju mózgu, kształtowania relacji społecznych oraz nauki rozumienia świata poprzez ruch, dotyk i bezpośredni kontakt z drugim człowiekiem. Tymczasem doświadczenie cyfrowe opiera się głównie na bodźcach wizualnych i dźwiękowych, często szybkich, intensywnych i zaprojektowanych tak, by jak najdłużej utrzymać uwagę. Jak taka forma stymulacji wpływa na koncentrację, emocje, zdolność do samodzielnej zabawy czy rozwój języka u najmłodszych? Niestety bardzo źle.
Kilka godzin po dłuższym oglądaniu współczesnych bajek malec może wykazywać rozdrażnienie, płaczliwość, a nawet wpadać w histerię. Pojawić mogą się także kłopoty z zasypianiem, a niekiedy dochodzi nawet do nocnego wybudzania się z krzykiem.
„Cisza i nuda nie są już neutralne – są niepokojące”
Adrianna Dzięgielewska alarmuje, że skutki ekranowego wychowania widać w gabinetach już teraz. Jednocześnie zaznacza, że to pokolenie dzieci nie jest gorsze czy zepsute, a jedynie „ukształtowane przez bardzo specyficzne warunki rozwoju mózgu”.
- Skutki widzimy tu i teraz. Długotrwały kontakt z intensywnym, szybkim strumieniem bodźców sprawił, że dzieci świetnie sobie radzą z krótkimi informacjami i natychmiastową reakcją, ale mają coraz większy problem z dłuższym skupieniem, myśleniem przyczynowo-skutkowym i zadaniami wymagającymi wysiłku. Pojawiają się trudności z samoregulacją. W trudnych momentach rośnie potrzeba szybkiego rozproszenia – byle nie czuć złości, stresu, napięcia. Cisza i nuda nie są już neutralne – są niepokojące – mówi.
Sprawdź też: To jeden z najczęstszych nawyków rodziców. Ekspertka ostrzega: mózg dziecka może ucierpieć!
Nasza rozmówczyni zwraca też uwagę na interesujące zjawisko. Choć dzieci doświadczają ciągłej stymulacji, to jednocześnie stają się bardziej wrażliwe, sensoryczne i emocjonalne.
Przeciążony układ nerwowy daje o sobie znać: zmęczeniem, drażliwością, brakiem odporności na frustrację, silnymi reakcjami na presję, krytykę, hałas. Do tego dochodzą lęki, depresja, samotność, porównywanie swojego życia do nierealnych obrazów z mediów społecznościowych, trudności w budowaniu bliskich relacji i totalne zagubienie – punktuje specjalistka.
Jak wychowywać dziecko w cyfrowej erze?
Co więc zrobić, gdy ekrany pojawiają się już na każdym kroku? Ekspertka nie poleca wprowadzania dzieciom zakazów, bo te tylko będą wywoływać opór i chęć zrobienia odwrotnie. Rekomenduje za to unikać ekspozycji dziecka na ekrany chociaż do drugich urodzin. – To nie jest wygórowane wymaganie, to absolutne minimum, które naprawdę warto zrobić dla dobra dziecka. Mózg rozwija się wtedy w zawrotnym tempie i potrzebuje tego co naturalne, a nie migających i intensywnych bodźców – podsumowuje.
