Burza o ceny jagodzianek
Jagodzianki każdego roku powracają w sezonie letnim jako bezkonkurencyjny przysmak – zbiory jagód motywują piekarnie i cukiernie do sprzedawania pysznych i świeżych drożdżówek. Nieraz przed sprawdzonymi miejscami ustawiają się gigantyczne kolejki. Niestety razem z jagodziankami konsekwentnie pojawia się dyskusja o ich cenach. Wypiek z prostym składem często kosztuje całkiem dużo:
Ile jesteśmy w stanie zapłacić za jagodziankę? Wielu klientów deklaruje, że może „przepłacić” pod warunkiem, że wypiek będzie naprawdę dobrej jakości.
Zagraniczne media rozpisują się o polskich jagodziankach
Na stronie brytyjskiego nadawcy BBC pojawił się artykuł o fenomenie polskich jagodzianek – wypowiedziała się nawet ekspertka, Basia Starecka. Dziennikarka kulinarna przekazała, że jagody w pewnym sensie mają dla nas „wartość sentymentalną” jako symboliczny początek wakacji:
Nie ma w Polsce osoby, która nie jadła jagodzianki.
Starecka zwróciła też uwagę na wzrost popularności tzw. piekarni rzemieślniczych, które przygotowują wypieki z wysokiej jakości składników zamiast korzystać z produkcji masowej.
Czytaj także: Czym są „lody rzemieślnicze”? Często dajemy się oszukać i płacimy za chemię
Jagodzianka jak „status”
W dalszej części rozmowy z brytyjskim medium Starecka nawiązała do ostatnich głośnych dyskusji na temat cen jagodzianek w Polsce. Niektóre piekarnie żądały za wypiek nawet ponad 30 złotych. To jednak nie odstrasza klientów, a wręcz przeciwnie. Dlaczego tak się dzieje?
„Myślę, że to podkreśla nasz status. To znaczy, że stać mnie na jagodziankę za prawie 40 zł i jestem w trendzie. Wiem, co się dzieje”.


