Już nie Niemcy. Teraz to Polacy najchętniej odwiedzają ten wakacyjny kierunek

Po latach dominacji niemieckich turystów na bułgarskim wybrzeżu Morza Czarnego, doszło do zaskakującej zmiany lidera. Według najnowszych danych branżowych, to Polacy są teraz najliczniejszą grupą zagranicznych gości odwiedzających bułgarskie kurorty. W sezonie letnim 2026 Bułgarię odwiedziło jednak o 9 procent mniej obcokrajowców niż rok wcześniej.
Polacy najliczniejszymi turystami w Bułgarii, źródło: Shutterstock
  • Bułgaria boryka się ze spadkiem liczby turystów.
  • Jednocześnie zmieniło się podium krajów, które najchętniej wybierają ten kierunek na wakacje.
  • Ze szczytu podium spadli Niemcy, a ich miejsce zajęli... Polacy.
  • Odwiedź stronę główną RMF FM.

Nowy układ sił wśród turystów

Jak informuje bułgarski portal novinite.com, powołując się na Ivana Groszewa, szefa Stowarzyszenia Agencji Turystyki Przyjazdowej w Bułgarii, struktura narodowości odwiedzających kraj nad Morzem Czarnym wyraźnie się zmienia. Na pierwszym miejscu znaleźli się Polacy, tuż za nimi uplasowali się Brytyjczycy, a podium zamykają Czesi. Dotychczasowi liderzy – Niemcy – spadli aż na czwarte miejsce.

Zobacz także
W tej jaskini znajdują się „Oczy Boga”. Niektórym robi się nieswojo już przy wejściu
Jaskinia Prohodna należy do najciekawszych atrakcji Bułgarii. To miejsce, gdzie natura pokazuje swoje najbardziej spektakularne oblicze, niektórzy nawet twierdzą, że oblicze Boga, a turyści i wspinacze z całego świata szukają niezapomnianych wrażeń.

Spadek liczby turystów i puste hotele

Branża turystyczna w Bułgarii nie ma powodów do świętowania. W całym sezonie letnim 2026 roku liczba zagranicznych turystów spadła o 9 procent w porównaniu z rokiem poprzednim. Szczególnie niepokojąco wyglądał czerwiec – na północnym wybrzeżu Morza Czarnego odnotowano aż 35-procentowy spadek liczby przyjezdnych, a wiele hoteli w popularnych Złotych Piaskach świeciło pustkami. Jak przyznaje Weronika Ziółkowska, przewodniczka i współwłaścicielka firmy organizującej wycieczki do Bułgarii:

Jest mniej turystów. Słyszę to również od moich znajomych, rezydentów i właścicieli hoteli.

Dodaje, że Bułgarzy co roku narzekają, ale mają też duże ambicje turystyczne.

Problemy branży: mało lotów i rezerwacje na ostatnią chwilę

Ivan Groszew zwraca uwagę, że głównymi problemami bułgarskiej turystyki są ograniczona siatka połączeń lotniczych oraz rezerwacje dokonywane w ostatniej chwili. Według niego Bułgaria potrzebuje większego wsparcia rządu dla regularnych i czarterowych lotów oraz skuteczniejszej strategii promocyjnej, by utrzymać konkurencyjność wobec innych krajów regionu. Dla porównania, na lotnisku w Tiranie (Albania) jest obecnie więcej połączeń niż w Sofii.

Dodatkowym wyzwaniem są niepewności geopolityczne, które wpływają na decyzje wyjazdowe turystów, przez co coraz więcej osób rezerwuje wakacje na ostatnią chwilę. To wymusza na branży elastyczne podejście do zarządzania cenami i ofertą.

Czytaj także: Zapomnij o tłumach. Te 5 europejskich wysp to prawdziwy azyl

Przyszłość bułgarskiej turystyki

Groszew upatruje szans w rozwoju turystyki krajowej, zwłaszcza festiwalowej, na przykład w Płowdiwie. Ostrzega jednak, że wysokie ceny noclegów mogą ograniczać potencjał tego segmentu.

Ostateczna ocena sezonu turystycznego w Bułgarii zostanie przedstawiona dopiero późną jesienią. Do tego czasu branża będzie musiała zachować czujność i elastyczność, by reagować na dynamicznie zmieniające się trendy.

Turystyczny boom w Bułgarii na pewno nastąpi w przyszłym roku. To tam, po wygranej Dary, odbędzie się Konkurs Piosenki Eurowizji.

Czytaj dalej: