Biedronka i kontrowersje wokół promocji „100% zwrotu na voucher”
Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w Warszawie wydał wyrok, w którym potwierdził zastrzeżenia Prezesa UOKiK wobec promocyjnych akcji Biedronki. Chodzi o szeroko reklamowane kampanie „Specjalna Środa” oraz „Walentynkowa Środa”, które kusiły klientów obietnicą „100% zwrotu na voucher”. Okazało się jednak, że zasady promocji były znacznie mniej korzystne, niż sugerowały hasła promocyjne.
W praktyce vouchery nie pozwalały na swobodne zakupy. Klienci, którzy liczyli na pełny zwrot wydanych pieniędzy, musieli zmierzyć się z licznymi ograniczeniami. Przykładowo, voucher przyznany za zakup słodyczy można było wykorzystać wyłącznie na kosmetyki, i to przy spełnieniu dodatkowego warunku minimalnej kwoty kolejnych zakupów. Warunki te nie były jasno komunikowane podczas akcji promocyjnych.
Sąd potwierdza umyślność działań i nakłada wysoką karę
Zgodnie z decyzją sądu, Jeronimo Martins Polska – właściciel sieci Biedronka – dopuścił się umyślnego naruszenia praw konsumentów i „wprowadzał konsumentów w błąd”. Sąd podzielił stanowisko UOKiK, że klienci byli wprowadzani w błąd, a informacja o ograniczeniach była niewystarczająca i trudna do znalezienia.
– 100 proc. zwrotu brzmiało jak świetna okazja. W rzeczywistości zasady promocji po raz kolejny były mylące dla konsumentów. Promocje powinny być czytelne i jasne dla konsumentów. Biedronka dobrze wiedziała, jak należy informować o promocjach i umyślnie dopuściła się naruszenia prawa. Oczekujemy, że definitywnie zmieni swoje praktyki promocyjne, tak aby konsumenci nie byli więcej wprowadzani w błąd – mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.
W efekcie spółka została zobowiązana do zapłaty blisko 84 mln zł kary. To jednak niższa kwota niż pierwotnie nałożona przez UOKiK w grudniu 2025 r., kiedy kara sięgała prawie 105 mln zł.
To nie pierwszy raz, gdy Biedronka poniosła konsekwencje za nieprawidłowości w komunikowaniu promocji. W poprzednich latach spółka musiała zapłacić również kary za rozbieżności cenowe czy błędne oznakowanie pochodzenia produktów.
Biedronka vs. UOKiK: to jeszcze nie koniec batalii
Wyrok Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z listopada 2026 r. nie jest prawomocny. Oznacza to, że zarówno Jeronimo Martins Polska, jak i Prezes UOKiK mogą złożyć apelacje. UOKiK już zapowiedział, że będzie domagał się przywrócenia pierwotnej wysokości kary, uznając ją za adekwatną do skali naruszeń.
Urząd przypomina, że oczekuje od Biedronki trwałej zmiany praktyk promocyjnych oraz jasnej i przejrzystej komunikacji z klientami. To kolejne ostrzeżenie dla wszystkich sieci handlowych, że nieprecyzyjne akcje promocyjne mogą skończyć się nie tylko utratą zaufania klientów, ale i wielomilionowymi karami.
Źródło: UOKiK
- UOKiK wydał decyzje wobec czterech banków. Klienci mogą odzyskać pieniądze
- Pilne wycofanie w TEDim. „Podwyższony poziom ołowiu”
- UOKiK ostrzega: popularny projektor stwarza „ryzyko pożaru”
- UOKiK sprawdził łóżeczka dziecięce. W ponad połowie modeli wykryto wady
- Ważna decyzja UOKiK. Te cztery banki będą musiały oddać pieniądze klientom

