Wielomiesięczna walka z chorobą
Księżniczka Bajrakitiyabha, znana w Tajlandii jako „Bha”, od dłuższego czasu zmagała się z poważnymi problemami zdrowotnymi. Jej stan zaczął się gwałtownie pogarszać w grudniu 2022 roku, kiedy podczas szkolenia z udziałem psów służbowych nagle zasłabła.
Lekarze zdiagnozowali u niej atak serca oraz ciężką infekcję bakteryjną dróg oddechowych. Od tego momentu księżniczka pozostawała nieprzytomna, podłączona do specjalistycznej aparatury medycznej. W kolejnych miesiącach pojawiły się dodatkowe komplikacje, w tym groźna infekcja jelitowa i zakażenie krwi.
Ostatnie pożegnanie z najwyższymi honorami
Pałac Królewski poinformował, że księżniczka odeszła spokojnie w czwartkowy wieczór. Trumna z jej ciałem zostanie wystawiona w Wielkim Pałacu w Bangkoku, gdzie odbędą się uroczystości pogrzebowe z najwyższymi honorami państwowymi. Tajlandia pogrążona jest w żałobie, a mieszkańcy oddają hołd zmarłej księżniczce.
Wykształcenie i działalność publiczna
Bajrakitiyabha urodziła się 7 grudnia 1978 roku jako córka obecnego króla i księżnej Soamsawali. Ukończyła prawo na prestiżowym Uniwersytecie Cornella w Stanach Zjednoczonych. W swojej działalności publicznej skupiała się na modernizacji tajskiego wymiaru sprawiedliwości oraz wsparciu kobiet odbywających kary więzienia. Pracowała jako prokuratorka, była ambasadorką Tajlandii w Austrii, a także pełniła funkcję ambasadorki dobrej woli ONZ.
Kontrowersje wokół rodziny królewskiej
Król Maha Vajiralongkorn, ojciec zmarłej księżniczki, ma siedmioro dzieci z trzema z czterech swoich żon. Jego życie prywatne od lat budzi duże emocje i liczne kontrowersje wśród poddanych. Śmierć Bajrakitiyabhy to kolejny trudny moment dla tajskiej monarchii.
- Co się dzieje z Ciachorowskim? Gwiazdor „Na dobre i na złe” szczerze o wyjeździe z Polski
- Jedyny taki kraj na świecie. Mieszkańcy powitają rok 2569
- Polacy masowo jeżdżą tam na wycieczki. MSZ jednak odradza: „wysokie ryzyko ataków”
- Roczna żałoba narodowa w Tajlandii. Jak to wpłynie na turystów?
- Polacy masowo kupują tam apartamenty. Już nie Włochy czy Hiszpania
