Jak ważny jest sen?
Od dawna słyszymy, że osiem godzin snu to idealna ilość. Wspiera pamięć, wzmacnia układ odpornościowy i poprawia nastrój. Jedna nieprzespana noc nie zniszczy twojego zdrowia. Organizm ma zdolność do regeneracji, choć możesz odczuwać większą drażliwość i trudności z koncentracją. Jak to wyglądało w przeszłości? Czy nasi przodkowie, niezasypywani poradami ekspertów od zdrowego stylu życia, potrafili zapewnić sobie odpowiednią ilość snu? Czy mieli ku temu warunki?
Ile średnio spali nasi średniowieczni przodkowie?
Specjaliści od self-care byliby zaskoczeni, gdyby musieli funkcjonować w średniowieczu. Choć można by przypuszczać, że życie zgodne z naturalnym rytmem dnia, wyznaczanym przez wschody i zachody słońca, było zdrowsze, badania pokazują, że nasi przodkowie spali znacznie mniej niż zalecają współczesne normy.
Kamil Janicki, autor kanału na YouTubie i bloga o tej samej nazwie – „Wielka Historia” – sprawdził, ile godzin trwał sen naszych przodków ze średniowiecza. Wbrew temu, co często słyszymy, średniowieczni Europejczycy sypiali znacznie krócej niż współczesne zalecenia. Najnowsze badania i historyczne źródła pokazują, że 6 godzin snu na dobę to była norma – a dłuższy wypoczynek uznawano za lenistwo. Na wsi pobudka następowała najpóźniej o świcie – czyli według dzisiejszego czasu nawet o 4 rano. Wszyscy musieli być już na nogach, niezależnie od pory roku. Nie było miejsca na „drzemki” czy leniwe poranki – rytm dnia wyznaczało światło słoneczne i potrzeby codziennej pracy.
CZYTAJ: Podczas zasypiania czujesz, że spadasz? Eksperci wyjaśniają, co to oznacza. To ważny sygnał
Czy na pewno potrzebujemy 8 godzin snu?
Co ciekawe, jak donosi Janicki badania prowadzone wśród współczesnych ludów – takich jak Hadza z Tanzanii czy Tsimane z Boliwii – pokazują, że nawet bez dostępu do technologii, człowiek nie śpi znacznie dłużej. Średnia długość snu tam to nieco ponad 6 godzin na dobę, a do łóżka trafia się dopiero kilka godzin po zmroku.
Profesor Russell Foster z Uniwersytetu Oksfordzkiego uspokaja: „Nie można narzucić jednej średniej dla wszystkich. Każdy organizm jest inny i potrzebuje indywidualnej dawki snu”. Nie każdy musi spać osiem godzin. Najlepszym wskaźnikiem jest… samopoczucie. Jeśli po sześciu godzinach snu czujesz się wypoczęty i nie masz problemów z koncentracją, prawdopodobnie tyle snu ci wystarcza. Zły znak? Przewlekłe zmęczenie, drażliwość, nadmierne spożycie kofeiny i negatywne nastawienie do świata.
Wygląda więc na to, że nasze potrzeby nie zmieniły się tak bardzo – zmieniły się tylko nasze oczekiwania i świadomość, jak ważnym elementem życia jest odpoczynek. A to akurat dobrze.
ZOBACZ TEŻ: Boisz się, że tej nocy znów nie zaśniesz? Wypróbuj metodę starożytnych Egipcjan!
Źródło: theguardian.com, wielkahistoria.pl

