Błonnik to niedoceniany bohater naszej diety
Choć błonnik od dawna znajduje się w centrum zainteresowania dietetyków, wciąż nie cieszy się taką popularnością jak białko. Przez lata jego obecność w diecie sprowadzano głównie do hasła „na zaparcia”. Tymczasem najnowsze publikacje i badania pokazują, że znaczenie błonnika jest znacznie większe, niż mogłoby się wydawać.
Gdyby błonnik miał zespół marketingowców jak białko dziś nie zastanawialibyśmy się nad tym jak usilnie dobijać je w każdym posiłku tylko ile różnych roślin było w moim śniadaniu
- pisze Anna Reguła, dietetyczka, autorka książek oraz prowadząca kanał na Instagramie o nieco przewrotnym tytule niekoniecznie_dietetycznie.
Post on Instagram
Dr Hanna Stolińska w swojej książce „Błonnik” udowadnia, że ten składnik diety ma dużo szersze zastosowanie. Wpływa nie tylko na trawienie, ale też na poziom cholesterolu, uczucie sytości, a nawet libido i jakość snu. Jeden z rozdziałów książki nosi przewrotny tytuł „Twój naturalny Ozempic”, wskazując na rolę błonnika w kontroli masy ciała. Wszystko to poparte jest solidnymi dowodami naukowymi.
Publikacja Stolińskiej nie ogranicza się do teorii. W książce znaleźć można aż 50 sprawdzonych przepisów i praktycznych wskazówek, jak wzbogacić codzienne posiłki w błonnik, korzystając z produktów dostępnych w każdej polskiej kuchni. Nie potrzeba egzotycznych składników czy drogich suplementów – często wystarczy odrobina kreatywności i otwartość na nowe połączenia smakowe.
Dlaczego warto jeść błonnik?
Statystyki nie pozostawiają złudzeń – większość Polaków wciąż spożywa za mało błonnika. Tymczasem jego odpowiednia ilość w diecie to nie tylko lepsza praca jelit, ale także wsparcie dla serca, metabolizmu i ogólnego samopoczucia. Eksperci podkreślają, że już niewielkie zmiany w codziennym menu mogą przynieść zauważalne korzyści zdrowotne.
Błonnik nie tylko reguluje pracę układu pokarmowego, ale, jak już wspomniano, pomaga także w utrzymaniu prawidłowego poziomu cukru i cholesterolu we krwi Choć nie jest trawiony przez ludzki organizm, to skutecznie pobudza jelita do pracy i wspiera usuwanie toksyn. Jego obecność w diecie pomaga zapobiegać zaparciom, wzdęciom oraz zmniejsza ryzyko chorób serca i niektórych nowotworów.
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ: Naturalny pogromca cholesterolu. Tylko 5% Polaków stosuje tę metodę!
Wyróżniamy dwa rodzaje błonnika: rozpuszczalny (obecny m.in. w płatkach owsianych, owocach, warzywach i roślinach strączkowych) i nierozpuszczalny (znajdziesz go w pieczywie razowym, otrębach i skórkach owoców). Każdy z nich pełni inną rolę – rozpuszczalny spowalnia trawienie i daje uczucie sytości, nierozpuszczalny natomiast usprawnia wypróżnianie.
Jak zwiększyć ilość błonnika w diecie? Wybieraj pełnoziarniste produkty, jedz surowe owoce i warzywa, sięgaj po siemię lniane oraz dodawaj otręby do jogurtu czy zupy. Pamiętaj, że soki owocowe mają mniej błonnika niż całe owoce!
Kto powinien uważać na błonnik?
Osoby z chorobami przewodu pokarmowego powinny uważać na ilość błonnika w diecie i wybierać delikatniejsze produkty, np. młode warzywa, rozgotowane kasze czy pieczywo o średnim stopniu przemiału.
Źródło: instagram.com/niekoniecznie_dietetycznie, pacjent.gov.pl
- Co się dzieje z twoim ciałem, gdy nie jesz wystarczająco dużo błonnika? Eksperci wyjaśniają
- Naturalny pogromca cholesterolu. Tylko 5% Polaków stosuje tę metodę!
- To najważniejszy składnik, którego jemy za mało. Ekspert mówi wprost: „niskie spożycie wiąże się z poważnymi problemami”
- Co zamiast daktyli? Oto 6 najlepszych źródeł błonnika!
- 9 owoców, które mają więcej błonnika niż jabłka

