To pierwsza taka kara w Polsce. Zainstalował kamery wokół domu – teraz zapłaci ponad 26 tys. zł!

Blisko 27 tys. zł musi zapłacić właściciel posesji, który zainstalował system kamer obejmujących nie tylko jego własny dom, ale również sąsiednie nieruchomości i drogę publiczną. To pierwsza tego typu kara nałożona przez Urząd Ochrony Danych Osobowych za nadużycie prywatnego monitoringu w Polsce.
Fot. Kinek00, źródło: Shutterstock
  • Właściciel posesji został ukarany przez UODO kwotą 26 711 zł za nielegalny monitoring obejmujący nie tylko jego teren, ale także sąsiednie nieruchomości.
  • Kamery działały całodobowo, rejestrując m.in. obraz z okna łazienki sąsiadów, co naruszało ich prywatność.
  • UODO przypomina, że monitoring prywatny musi ograniczać się do własnej posesji, a naruszenia mogą skutkować karami sięgającymi nawet 20 mln euro.
  • Odwiedź stronę główną RMF FM.

Monitoring na prywatnej posesji – kiedy wolno, a kiedy grozi kara?

Jak podaje Gazeta Prawna, w ostatnich dniach Urząd Ochrony Danych Osobowych (UODO) podjął bezprecedensową decyzję, nakładając na właściciela nieruchomości karę w wysokości 26 711 zł za nielegalne wykorzystywanie systemu monitoringu. Właściciel domu, który zainstalował kilkanaście kamer wokół swojej posesji, nie ograniczył ich zasięgu wyłącznie do własnego terenu. Urządzenia rejestrowały także obraz i dźwięk z drogi publicznej oraz z posesji sąsiadów.

Początek sprawy to skarga złożona przez sąsiadów, którzy czuli się obserwowani i nękani przez wszechobecne kamery. Jak wynika z ustaleń UODO, monitoring funkcjonował przez całą dobę, a jedna z kamer była skierowana bezpośrednio na okno łazienki sąsiadów. Mieszkańcy okolicy podnosili, że ciągła inwigilacja wywołuje u nich dyskomfort i narusza ich prawo do prywatności.

Zobacz także
Emeryci z tego rocznika dostaną więcej! ZUS przeleje dodatkowe pieniądze
Już w 2027 r. tysiące Polaków urodzonych w 1952 r. otrzyma dodatkowe środki do emerytury lub renty. ZUS przyzna im automatycznie tzw. dodatek pielęgnacyjny. Kto i na jakich zasadach może liczyć na wyższy przelew, ile wyniesie świadczenie oraz czy…

UODO interweniuje – monitoring tylko na własnym terenie

W toku postępowania UODO zażądał od właściciela wyjaśnień, jednak ten nie odpowiedział na wezwania urzędu. Ostatecznie decyzja została wydana na podstawie zgromadzonych materiałów i dowodów od skarżących. Urząd nakazał natychmiastowe ograniczenie monitoringu wyłącznie do własnej posesji, a kamery rejestrujące obraz spoza tego terenu miały zostać zdemontowane lub odpowiednio przestawione. Właściciel miał tydzień na wykonanie decyzji.

Pomimo upomnienia i upływu prawie pół roku od wydania decyzji, właściciel monitoringu nie podjął żadnych działań, by dostosować system do wymogów prawa. W efekcie UODO wszczął kolejne postępowanie i nałożył karę finansową – 26 711 zł. To pierwsza taka sankcja w Polsce za nieprzestrzeganie przepisów dotyczących prywatnego monitoringu.

Co mówi prawo? Monitoring domowy a ochrona danych osobowych

Urząd Ochrony Danych Osobowych przypomina, że tzw. wyjątek domowy przewidziany w RODO dotyczy wyłącznie sytuacji, gdy przetwarzanie danych odbywa się w ramach życia prywatnego lub rodzinnego. Jeśli kamery obejmują swoim zasięgiem przestrzeń publiczną lub sąsiednie nieruchomości, właściciel musi liczyć się z konsekwencjami prawnymi. Maksymalna kara za naruszenie tych przepisów może sięgnąć nawet 20 mln euro.

Zobacz także
Ważna zmiana dla użytkowników BLIKA. Od 1 września zablokuje te płatności
Już od 1 września 2026 r. użytkownicy BLIK nie zapłacą za gry hazardowe na nielegalnych stronach. System płatności wprowadza nowy mechanizm weryfikacji, który zablokuje transakcje kierowane do domen znajdujących się w rejestrze Ministerstwa Finansów.

UODO ostrzega, że zignorowanie nałożonej kary nie kończy sprawy – w przypadku braku zapłaty egzekucją należności zajmie się urząd skarbowy, który może zająć wynagrodzenie, rachunki bankowe czy inne składniki majątku dłużnika.

Źródło: gazetaprawna.pl

Czytaj dalej: